Krzysztof Stanowski to postać niezwykle popularna w Polsce. Startował w wyborach na prezydenta, trudno się zatem dziwić, że także jego życie prywatne wzbudza ogromne zainteresowanie Polaków. Jak się okazuje w nocy z piątku na sobotę odwiedził jeden z warszawskich klubów ze striptizem.

Według relacji, do których dotarliśmy, spędził w nim około dwóch godzin. Siedział w loży, tuż przy barze, obok małej sceny, na której na rurze tańczą striptizerki. Jak zdradza nasz informator, Stanowski głównie siedział na białej kanapie.
Przyszedł z kolegą. Jego kumpel był bardziej otwarty. Tańczył nawet z dziewczynami. "Stano" siedział w loży i od czasu do czasu głaskał je po nogach
- mówi informator Blasku. Sam Stanowski przyznał na portalu X, że był w klubie Hustler. Jego wizyta w nocnym przybytku od razu wzburzyła falę komentarzy, m.in. popularnego i kontrowersyjnego polityka, Janusza Korwina-Mikke. To właśnie w odpowiedzi jemu Stanowski zapewnił, że "nie przytulał się".

Przepraszam bardzo, ale nie przytulałem:))))
— Krzysztof Stanowski (@K_Stanowski) January 18, 2026
Przypomnijmy, po naszej publikacji, Stanowski zdecydował się na komentarz w sprawie.
Tak jak napisano w tekście, byłem z kolegami, siedziałem na głównej sali i co jakiś byłem zaczepiany przez obsługę, ale nie skorzystałem z żadnych usług (tańców). Ot, cała historia
- skomentował "Stano".







Dołącz do dyskusji!
Podziel się swoją opinią o artykule
💬 Zobacz komentarze