Odlot zgorzkniałej celebrytki. Chce wsadzać ludzi do więzienia

Pupilka liberalnych salonów znów nadaje. Joanna Szczepkowska, która od lat z lubością atakuje środowiska konserwatywne, tym razem postanowiła wcielić się w rolę prokuratora, sędziego i kata w jednej osobie. Celebrytka dostała prawdziwego szału radości na wieść o problemach byłej prezes Trybunału Konstytucyjnego i w najnowszym wpisie wprost domaga się dla niej więzienia. Festiwal nienawiści trwa w najlepsze!

3 minut czytania
Odlot zgorzkniałej celebrytki. Chce wsadzać ludzi do więzienia
Joanna Szczepkowska | fot. Instagram
← Powrót na niezalezna.pl
Odlot zgorzkniałej celebrytki. Chce wsadzać ludzi do więzienia

Aktorka w amoku: "Zabrali się za nich. Odwrotu nie ma"

Pretekstem do kolejnego żenującego ataku stały się działania Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka. Organizacja złożyła zawiadomienie do prokuratury w sprawie Julii Przyłębskiej, zarzucając jej rzekomo bezprawne zmiany w składach sędziowskich w co najmniej 176 przypadkach (czemu sama zainteresowana stanowczo zaprzeczyła w opublikowanym na platformie X oświadczeniu). Szczepkowskiej to jednak wystarczyło, żeby wydać natychmiastowy, polityczny wyrok.

Aktorka, która uwielbia kreować się na wielki autorytet moralny i medialną wyrocznię, opublikowała w sieci wpis pełen jadu.

Szczepkowska zaklina rzeczywistość i tłumaczy, że przegrana Miszalskiego, to tak naprawdę... wygrana
Nie cichną echa krakowskiego referendum, w którym odwołano prezydenta Aleksandra Miszalskiego. Widać też popłoch we wpisach wszelkiej maści „elyty”, które na codzień chciałyby kreować ludzkie umysły. I choć wynik jest jednoznaczny, część samozwańczych elit zachowuje się tak, jakby ktoś im wysłał zbiorczy „przekaz dnia”: „przegrana Miszalskiego to tak naprawdę jego zwycięstwo, bo większość nie poszła do referendum”.
Zabrali się za nich. Julia Przyłębska. Muszę powiedzieć, że pojawienie się tej osoby na stanowisku prezeski Trybunału, było jednym z większych szoków konstytucyjnych po napaści PiS na państwo

- grzmi celebrytka, zacierając ręce na myśl o rozliczeniach.

Grozi Przyłębskiej dekadą za kratami

Szczepkowska nie byłaby sobą, gdyby nie rzuciła w stronę znienawidzonej prawicy kilku prostackich inwektyw. Byłą prezes Trybunału oskarża o "chamstwo", a jej dawną konferencję prasową z 2017 roku nazywa "smutnym cyrkiem", podczas którego jej zdaniem "upadała praworządność i przyzwoitość".

Przez miesiące wylewała pomyje na prezydenta i nagle zamilkła. Histeria wokół Szczepkowskiej
Joanna Szczepkowska od lat uwielbia pasować się na główną wyrocznię moralną i polityczną w kraju. Kiedyś z pompą ogłaszała “koniec komunizmu”, a dziś jej największą sceną stał się... Facebook. To właśnie tam aktorka każdego dnia wylewa wiadra pomyj na prawicę i prezydenta Karola Nawrockiego. Kiedy jednak w poniedziałek jej profil niespodziewanie zniknął, w sieci wybuchła prawdziwa panika. Wyznawcy gwiazdy od razu zaczęli snuć teorie o zamachu na wolność słowa!

Co więcej, gwiazda najwyraźniej pomyliła deski teatru z salą rozpraw, bo zaczęła publicznie bawić się w interpretowanie Kodeksu Karnego! Aktorka z satysfakcją powołuje się na artykuł 231 (dotyczący nadużycia uprawnień przez funkcjonariusza) i z satysfakcją wylicza, że Przyłębska może dostać od trzech do nawet dziesięciu lat odsiadki, jeśli udowodni się jej wymierne korzyści.

Jakby tego było mało, liberalna aktywistka w swoim wpisie bezczelnie porównuje byłą prezes Trybunału do... pospolitego rzezimieszka!

Sposób w jaki teraz J. Przyłębska próbuje się bronić, to też bardzo smutny cyrk. (...) To tak, jakby złodziej, który ukradł zegarek, zaczął się bronić, że kodeks karny nie opisuje dokładnie, co kraść można, a czego nie i nie ma tam mowy o zegarkach

- wypisuje w internetowym amoku.

Wildstein odpalił petardę. Tak ostro o Szczepkowskiej jeszcze nie było
W nowym wpisie publicysta uderzył w Joannę Szczepkowską z siłą, jakiej na pewno się nie spodziewała. Jego wpis o SAFE stał się jednym z najmocniejszych komentarzy w całej debacie. Dawid Wildstein bezpardonowo nazwał aktorkę „ćwierć inteligentką” i „nielotnym chamidłem”, zarzucając jej powielanie „putinowskiej propagandy”. Tak mocnego komentarza w tej sprawie jeszcze nie było.

Joanna Szczepkowska słynie z tego, że w walce politycznej nie bierze jeńców, ślepo wspierając liberalne media i regularnie uderzając w prawicowych wyborców oraz polityków. Tym wpisem po raz kolejny udowadnia, że w swojej obsesji na punkcie zamykania konserwatywnych przeciwników w więzieniach, całkowicie traci hamulce. Czyżby marzyła o nowej życiowej roli - głównego inkwizytora obecnej władzy?

Obserwuj nas w Google News

Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami

Obserwuj

Dołącz do dyskusji!

Podziel się swoją opinią o artykule

💬 Zobacz komentarze