Nastroje w Norwegii są jasne: Mette‑Marit nie powinna zostać królową
Według lokalnych mediów, duża część społeczeństwa nie chce, by Mette‑Marit zasiadła na tronie. Dla wielu Norwegów przyszła królowa stała się symbolem złych decyzji, kontrowersji i skandali, które nie przystają do monarchii.

Najpierw siedmiotygodniowy proces jej syna, Mariusza Borga, oskarżonego o gwałt. A zaraz potem kolejny cios: ujawnione dokumenty Epstein Files, w których pojawia się nazwisko księżnej.

Księżna przerywa milczenie. „To była relacja przyjacielska. Nic więcej”
W wywiadzie dla norweskiej telewizji NRK Mette‑Marit po raz pierwszy tak otwarcie opowiedziała o swojej relacji z Jeffreyem Epsteinem. Przyznała, że utrzymywała z nim kontakt w latach 2011–2014.
Powiedziała:
„Byłam manipulowana i oszukana. Chciałabym nigdy go nie poznać.”
Dodała, że ich relacja była „wyłącznie przyjacielska” i nie miała innego charakteru.

Nocleg w jego domu i „błąd w ocenie”
Księżna przyznała, że w styczniu 2013 roku zatrzymała się w domu Epsteina w Palm Beach, razem ze swoją przyjaciółką.
Dziś nazywa to „błędem w ocenie” i twierdzi, że nie sprawdziła dokładnie jego przeszłości, mimo że finansista był już skazany w 2008 roku. To właśnie ten fragment jej historii najbardziej oburza Norwegów.

Czy ten wywiad ją uratuje? Norwegowie mają wątpliwości
Choć Mette‑Marit próbowała wyjaśnić swoją wersję wydarzeń, reakcje są chłodne. Wielu uważa, że przyszła królowa powinna była zachować większą ostrożność — zarówno w życiu prywatnym, jak i publicznym.
Afera z synem i relacja z Epsteinem sprawiły, że jej wizerunek jest dziś w najgorszym stanie od lat.


Dołącz do dyskusji!
Podziel się swoją opinią o artykule
💬 Zobacz komentarze