Marius Borg Høiby, syn księżnej koronnej Mette‑Marit i pasierb przyszłego króla Norwegii, został aresztowany w niedzielę wieczorem, zaledwie dwa dni przed rozpoczęciem w Oslo jego procesu o gwałt. Policja przekazała, że chodzi o nowe zarzuty: napaść, grożenie nożem oraz naruszenie zakazu zbliżania się.

Aż 38 zarzutów!
Proces, który ma potrwać nawet sześć tygodni, obejmuje łącznie 38 zarzutów, w tym cztery dotyczące gwałtu oraz przemoc wobec byłej partnerki. Marius zaprzecza najpoważniejszym oskarżeniom, choć do części drobniejszych ma zamiar się przyznać. Jeśli zostanie uznany za winnego, grozi mu do dziesięciu lat więzienia.

Policja wnioskuje teraz o czterotygodniowy areszt, aby, jak podkreślono, zapobiec ewentualnemu ponownemu popełnieniu przestępstwa. Wcześniej Marius odpowiadał z wolnej stopy.

Kryzys wizerunkowy
Sprawa wybucha w momencie, gdy jego matka, księżna Mette‑Marit, sama mierzy się z krytyką po ujawnieniu jej korespondencji z Jeffreyem Epsteinem. Wśród trzech milionów dokumentów znalazły się e‑maile, w których rozmawiała z finansistą o życiu rodzinnym, wizytach i jego „poszukiwaniu żony”. Księżna wydała oświadczenie, w którym wyraziła „głęboki żal” i nazwała tę znajomość „wstydliwą”.

Norweski dwór królewski poinformował, że ani książę Haakon, ani księżna Mette‑Marit nie pojawią się na rozprawach. W oświadczeniu następca tronu podkreślił, że Marius nie jest członkiem rodziny królewskiej, a jako obywatel Norwegii ma takie same prawa i obowiązki jak każdy inny.


Dołącz do dyskusji!
Podziel się swoją opinią o artykule
💬 Zobacz komentarze