Marianna Schreiber pojawiła się w podcaście portalu Kozaczek. W rozmowie poruszono temat jej relacji i wizerunku, który często bywa przedmiotem internetowych komentarzy. Celebrytka nie kryła, że część opinii na jej temat jest dla niej wyjątkowo dotkliwa.
„Staram się, żeby wszystko było dobrze, natomiast widzę podśmiechiwania ze mnie, że 'temu dała, temu nie dała, temu odleciała'. Widzę to, albo stoję przed kalendarzem adwentowym i zamiast czekoladek są mężczyźni skreśleni. To jest przykre”
– wyznała.

Schreiber przyznała również, że w jej życiu pojawiła się nowa osoba, choć na razie nie chce zdradzać szczegółów.
„Jest ktoś, ale ugryzę się w język”
– powiedziała, podkreślając, że tym razem zamierza podchodzić do nowej relacji z większą ostrożnością.

W dalszej części rozmowy opowiedziała, że chce chronić swoje życie prywatne przed nadmiernym zainteresowaniem opinii publicznej. Jej zdaniem medialny szum tylko wzmacnia nieprzyjemne komentarze i narzuca jej krzywdzący wizerunek.
„Nie napiszę o tym na Instagramie. U mnie to jest tak, że nawet jak ja nie napiszę o tym i staram się kryć, to i tak ktoś zaraz przyczai. Ja się boję z kimkolwiek pójść na kawę, bo przypisuje mi się nie tego mężczyznę, co trzeba. Będę starała się to ukryć, jak długo mogę. Bo to nie popłaca. Bo przykleja mi się łatkę ladacznicy”
– stwierdziła.









Dołącz do dyskusji!
Podziel się swoją opinią o artykule
💬 Zobacz komentarze