Marianna zaprosiła wszystkich chętnych pełnoletnich gości, a hasło „MARIANKA” faktycznie otwiera drzwi za darmo. To jeden z nielicznych momentów w polskim show-biznesie, kiedy celebrytka decyduje się świętować urodziny nie kameralnie, lecz publicznie — wręcz demonstracyjnie. Po tygodniach emocjonalnych zawirowań, plotek i doniesień o rozstaniu, wiele osób zastanawiało się, czy impreza w ogóle się odbędzie. A jednak — jest, trwa, a nastroje wskazują, że wypada nawet huczniej, niż wcześniej zapowiadano.

W środku od progu słychać set DJ-a, a na miejscu pojawili się też zapowiadani wykonawcy — atmosfera robi się coraz bardziej gorąca! Stali bywalcy klubu przecierają oczy, bo dawno nie widzieli tak zatłoczonego wieczoru. Goście robią sobie zdjęcia, a ekipa techniczna uwija się, by wszystko grało co do sekundy.
W centrum uwagi — oczywiście — Marianna, która przyszła tu z zamiarem: bawić się, celebrować i być widzianą. Choć ostatnio mówiła, że nie ma siły świętować, dziś tak nie wygląda! Goście podchodzą, składają życzenia, proszą o zdjęcia, a ona sama płynnie porusza się między grupkami, jakby całe to zamieszanie było jej naturalnym środowiskiem.

Impreza dopiero się rozkręca, ale jedno jest pewne: to wydarzenie, które będzie dziś szeroko komentowane. Muzyka, tłum, atmosfera, a przede wszystkim sama gospodyni — wszystko składa się na wieczór, który zapowiada się na jeden z najbardziej medialnych urodzinowych wypadów tej jesieni. BLASK ONLINE jest na miejscu i będziemy relacjonować dalej — bo wygląda na to, że ta noc dopiero się zaczyna.









Dołącz do dyskusji!
Podziel się swoją opinią o artykule
💬 Zobacz komentarze