Marianna Schreiber staje w obronie Jessiki Mercedes
Program z udziałem znanych influencerek, w tym Andziaks i Jessiki Mercedes, wywołuje emocje również poza ekranem. O zachowanie jego uczestniczek została zapytana Marianna Schreiber podczas rozmowy z Angeliką Bielską dla Blask Online.
Schreiber przyznała, że nie oglądała całego programu, ale zapoznała się z fragmentami publikowanymi w mediach społecznościowych. Szczególnie pozytywnie oceniła postawę Jessiki Mercedes.
– Powiem szczerze, że bardzo mi zaimponowała Jessica Mercedes swoją normalnością. Także ogromne wsparcie dla niej
– powiedziała.
Zupełnie inaczej wypowiedziała się o pozostałych uczestniczkach. Nie szczędziła im krytyki, odnosząc się przede wszystkim do sposobu, w jaki – jej zdaniem – traktują inne kobiety.
– Cała reszta to taka typowa odklejona warszawka. Wyżej s8ają, niż dupę mają, za przeproszeniem, i myślą, że jak mają pieniądze, to są kimś, a to tak nie jest
– stwierdziła.

„Dla mnie to jest bardzo słabe”
W dalszej części rozmowy Schreiber zarzuciła części uczestniczek brak zrozumienia dla kobiet, których życie wygląda inaczej niż rzeczywistość prezentowana przez influencerki w mediach społecznościowych.
– Mogą tam mówić, pisać posty czy mówić w rolkach na swoich socialach, że ojejku, nie wiadomo co, i że one całe normalne, że interesują się przyziemnymi problemami. Nieprawda
– oceniła.
Następnie odniosła się do wypowiedzi dotyczących macierzyństwa, związków i sytuacji życiowej kobiet.
– Od wyzywania kobiet po trzydziestce, które rodzą dzieci, po kobiety, które w ogóle nie zakładają rodziny, bo na przykład nie mogą z jakichś powodów, po kobiety, które nie mogą trafić na właściwego faceta, po kobiety, które nie mają domu i tego wszystkiego, czym się można chwalić. Dla mnie to jest bardzo słabe
– mówiła Schreiber.

Marianna Schreiber o Andziaks
Schreiber przypomniała również sytuację, w której Andziaks spotkała się z wyjątkowo nieprzyjemnym zachowaniem ze strony innych osób. Podkreśliła, że wcześniej współczuła influencerce i nadal potępia tamto zdarzenie.
– Jak mi było szkoda na przykład Andziaks, gdy oblewali ją tym gównem. Dalej uważam, że to skandaliczne było, ale po prostu bardzo, bardzo mi się to nie podoba
– powiedziała, odnosząc się następnie do zachowania pokazanego w programie.
Szczególnie mocno skrytykowała sytuację Jessiki Mercedes. Jej zdaniem konflikt nie powinien być kontynuowany poza produkcją.
– I jeszcze potem to wyśmiewanie dalej tej Jessiki poza programem. Bo tak to się skończyło wtedy, to ja to rozumiem. Jeszcze w miarę, że tam może coś było skręcone nie tak, może coś wyrwane z kontekstu. Ale że po tym programie jeszcze nagrywanie, jeszcze ciśnięcie tej dziewczyny, no dla mnie to jest obrzydliwe po prostu
– stwierdziła.

„Przydałoby im się spaść na dno”
W rozmowie z Angeliką Bielską Schreiber zwróciła także uwagę na różnicę między luksusowym stylem życia prezentowanym przez influencerki a codziennością ich odbiorców.
– Takim ludziom by się przydało na przykład spaść tak na dno, żeby nie mieli pieniędzy, żeby po prostu zobaczyli, co to znaczy takie prawdziwe życie. Nie to odklejone
– powiedziała.
Podkreśliła, że popularność internetowych twórców opiera się w dużej mierze na zainteresowaniu osób, które każdego dnia mierzą się ze zwykłymi obowiązkami i problemami finansowymi.
– Przecież oni żyją z pieniędzy ludzi, którzy ich oglądają. I ci ludzie, którzy ich oglądają, to nie są elity jakieś, tylko to są normalni ludzie, którzy zapieprzają codziennie po osiem godzin na etacie, mają dom, dzieci, zmagają się z kredytami, z tym, że nie mogą związać końca z końcem i tak dalej
– mówiła.





Dołącz do dyskusji!
Podziel się swoją opinią o artykule
💬 Zobacz komentarze