Wypadek miał miejsce na rondzie Dmowskiego, jednym z najbardziej ruchliwych skrzyżowań w stolicy. W zdarzeniu brały udział trzy samochody: pojazd Telewizji Republika, samochód należący do ambasady Niemiec oraz peugeot.

Zdjęcia z miejsca zdarzenia pokazują poważnie uszkodzony samochód stacji. Mimo groźnie wyglądającej kolizji wszyscy uczestnicy mieli dużo szczęścia. Jak wynika z dotychczasowych informacji, nikt nie odniósł poważnych obrażeń.
Robiliśmy dziś na rondzie Dmowskiego z @N_Kaczmarczyk fikołki. Wyglądało bardzo groźnie skończyło się szczęśliwie. Widocznie jeszcze nie czas😎 Chyba wystąpię w reklamie tej marki😂 pic.twitter.com/8m6jEky7PO
— sławek jastrzębowski 🇵🇱 (@sjastrzebowski) June 19, 2026
Norbert Kaczmarczyk przekazał, że po zdarzeniu udał się jeszcze do Sejmu, gdzie uczestniczył w głosowaniach. Dopiero później zgłosił się na badania do szpitalnego oddziału ratunkowego. Również Sławomir Jastrzębowski poinformował w mediach społecznościowych, że uczestnicy wypadku mogą mówić o szczęśliwym zakończeniu bardzo niebezpiecznej sytuacji.

Pozdrawiamy z SORu na Wołoskiej ze szpitala MSWiA. Uczestniczyłem w poważnym wypadku drogowym wspólnie z kierowcą Republiki oraz redaktorem Sławkiem Jastrzębowskim. Później udałem się na głosowania. Jednak zdecydowałem się przebadać po namowach kolegów z parlamentu. pic.twitter.com/WuaA3uLIej
— Norbert Kaczmarczyk (@N_Kaczmarczyk) June 19, 2026
Sprawą zajęła się policja. Według ustaleń funkcjonariuszy odpowiedzialność za kolizję ponosi kierowca samochodu Telewizji Republika.

Okoliczności zdarzenia są analizowane przez służby, jednak najważniejszą informacją pozostaje fakt, że mimo poważnych uszkodzeń pojazdów nikomu nic poważnego się nie stało.



Dołącz do dyskusji!
Podziel się swoją opinią o artykule
💬 Zobacz komentarze