Jastrzębowski komentuje dla Blask Online trening prezydenta. „Jeśli zrobił 150, to jest kosmos!”

To nagranie obiegło sieć w kilka godzin. Prezydent Nawrocki, podczas treningu z Mariuszem Pudzianowskim wyciska sztangę, a internauci zaczęli liczyć talerze jak detektywi. Jedni mówią: 150 kg. Inni: 110. Żeby rozwiać wątpliwości, poprosiliśmy o komentarz dziennikarza i pasjonata sportów siłowych, Sławka Jastrzębowskiego, który od lat trenuje i wie, jak wygląda realna praca z ciężarem.

2 minut czytania
Jastrzębowski komentuje dla Blask Online trening prezydenta. „Jeśli zrobił 150, to jest kosmos!”
Sławek Jastrzębowski komentuje wynik prezydenta Nawrockiego
← Powrót na niezalezna.pl
Jastrzębowski komentuje dla Blask Online trening prezydenta. „Jeśli zrobił 150, to jest kosmos!”

I jego komentarz jest jednoznaczny… i jednocześnie bardzo korzystny dla prezydenta.

„150 kilo pękło!” Pudzian ujawnia kulisy wspólnego treningu z prezydentem Nawrockim [ZDJĘCIA]
Mariusz Pudzianowski pochwalił się w sieci, że trenował razem z prezydentem Karolem Nawrockim. W kilku zdaniach opisał ich spotkanie tak, jakby mówił o kumplu z maty — bez polityki, za to z dużą dawką sportowej dumy. I to właśnie ten fragment jego wpisu najmocniej przyciągnął uwagę.

„Na tej sztandze jest na pewno 110 kg”

Sławomir Jastrzębowski zaczyna od chłodnej analizy:

„Na tej sztandze, na filmiku, który widzimy, jest na pewno 110 kg.”

To potwierdza to, co widać na nagraniu. Ale, co ważne, to nie zamyka tematu. Ekspert od razu dodaje:

„Co nie oznacza, że może później prezydent nie wycisnął tych 150 kg. Ale tego nie wiemy, bo nie ma tego na filmiku.”

Czyli: na nagraniu jest 110 kg, ale nie ma żadnego dowodu, że 150 kg nie padło poza kamerą. To uczciwe i neutralne podejście.

Jastrzębowski podkreśla:

„Samego momentu wyciskania też nie ma. To nie oznacza wcale, że nie wycisnął.”
„To i tak jest bardzo dobry wynik dla kogoś, kto nie zajmuje się ćwiczeniami siłowymi, tylko boksem”

—  dodaje dziennikarz.

„ 150 to byłby kosmos”

Jastrzębowski w rozmowie z Blask Online tłumaczy:

„110 kg, 120 czy 130 to byłby bardzo dobry wynik, a 150 to byłby już kosmos.”

Czyli prezydent już teraz prezentuje poziom, którego wielu regularnie trenujących mężczyzn nie osiąga.

Oddał nerkę córce i sam na tym ucierpiał. Oto mało znane fakty z życia Przemysława Salety
Przemysław Saleta przez lata kojarzony był przede wszystkim jako twardy zawodnik sportów walki — najpierw kickbokser, później bokser. Jednak jego życie prywatne i wybory poza ringiem kryją znacznie więcej historii, które nie zawsze są powszechnie znane, a często pokazują go w zupełnie innym świetle.
„Więc jeżeli rzeczywiście wycisnął 150, to jest to kosmos i chapeau bas.”

Na koniec dziennikarz TV Republika dodaje:

„Widać zresztą, że prezydent jest w bardzo dobrej formie.”

Obserwuj nas w Google News

Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami

Obserwuj

Dołącz do dyskusji!

Podziel się swoją opinią o artykule

💬 Zobacz komentarze