Jak wskazał Sławomir Jastrzębowski, dotąd Jachirę tygodnia przyznawano za subtelność rozumowania, tym razem jednak nagroda ma nieco inny wymiar. Dziennikarz zdecydował przyznać nagrodę za subtelność moralną i etyczną.

W tym tygodniu prowadzący "Lewy z Bicepsem" zwrócili uwagę na redakcję Wirtualnej Polski, która jednego dnia przedstawiła nowych pracowników, żeby dzień później ogłosić ich... zwolnienie.
Zatrudniono dwie osoby znane w świecie internetowym: Szymona Janusa i Mateusza Wapińskiego. Jednego dnia w Wirtualnej Polsce wszyscy stwierdzili, że brawo, zatrudniliśmy tych ludzi, super. Ale ci sami ludzie z Wirtualnej Polski następnego dnia powiedzieli, że właśnie zwolnili tych ludzi, bo etycznie do nich nie pasują
- mówił Jastrzębowski.

Problemem miały być wpisy z przeszłości, czy poparcie dla Sławomira Mentzena.
Zwolniono ich poniżając i upokarzając publicznie
- dodał dziennikarz Republiki.
Prowadzący zdecydowali więc, że nagrodę "Jadeidowego Jadczaka" w tym tygodniu przyznają szefowi Wirtualnej Polski Jackowi Świderskiemu. Jednocześnie wymyślono specjalną nazwę, żeby wyróżnić laureata.
Choć prowadzący nie chcieli bezpośrednio łączyć nazwy nagrody z dziennikarzem Wirtualnej Polski Szymonem Jadczakiem, to nie da się oprzeć wrażeniu, że standardy etyczne w redakcji są na tym samym poziomie zarówno na szczeblu zarządzającym, ale i dziennikarskim.

Warto przypomnieć, że Szymon Jadczak w ostatnich dniach był autorem nieprawdziwych informacji o zatrzymaniu marszałka lubelskiego, Jarosława Stawiarskiego. W przeszłości dziennikarz zmuszony był do przeproszenia byłego prezesa Polskiego Związku Tenisowego Mirosława Skrzypczyńskiego. Chodziło o wpis na Twitterze/X, w którym — odnosząc się do wcześniejszego artykułu Onetu o Skrzypczyńskim — Jadczak napisał, że ówczesny prezes PZT miał rozsyłać kolegom nagranie pornograficzne ze swoją córką w roli głównej.
O tym epizodzie z życia Jadczaka przypomniał właśnie Sławomir Jastrzębowski.
Ale ten wariat z brzytwą, to nie jest wariat z brzytwą od wczoraj. Ktoś go toleruje. Ktoś toleruje jego kłamstwa. Teraz podobno błaga jednego z polityków o ugodę. Jest tu jeszcze ktoś oprócz Sadło @katarynaaa kto chce bronić tego cyngla? Obrzydliwy typek
- podkreślił dziennikarz Republiki.
Ale ten wariat z brzytwą, to nie jest wariat z brzytwą od wczoraj. Ktoś go toleruje. Ktoś toleruje jego kłamstwa. Teraz podobno błaga jednego z polityków o ugodę. Jest tu jeszcze ktoś oprócz Sadło @katarynaaa kto chce bronić tego cyngla? Obrzydliwy typek. pic.twitter.com/s6uRISM9UJ
— sławek jastrzębowski 🇵🇱 (@sjastrzebowski) September 7, 2026



Dołącz do dyskusji!
Podziel się swoją opinią o artykule
💬 Zobacz komentarze