Paula Karpowicz o życiu miłosnym
Paula Karpowicz kojarzy się fanom przede wszystkim z energią, uśmiechem i przebojami, przy których trudno usiedzieć w miejscu. Wokalistka zespołu Topky chętnie dzieli się z publicznością pozytywnymi emocjami, jednak jej życie prywatne nie zawsze przypominało kolorowy świat znany ze sceny i mediów społecznościowych. W rozmowie z Angeliką Bielską dla Blask Online artystka zdecydowała się opowiedzieć o jednym z najtrudniejszych okresów swojego życia. Wspomnienia wróciły, gdy pojawił się temat dawnych związków i relacji, które pozostawiły po sobie bolesny ślad.
Karpowicz przyznała, że zanim ułożyła sobie życie i wyszła za mąż, przechodziła przez bardzo trudne doświadczenia uczuciowe. Szczególnie mocno zapamiętała jeden ze związków z okresu, gdy mieszkała w Warszawie. Choć była wówczas bardzo zakochana, relacja stopniowo odbierała jej pewność siebie i poczucie własnej wartości.

„Poczucie wartości pod podłogą”
Wokalistka nie ukrywała, że tamten etap życia kosztował ją wiele emocji. Zamiast poczucia bezpieczeństwa i wsparcia, których oczekiwała od bliskiej osoby, doświadczała sytuacji sprawiających, że coraz gorzej myślała o sobie.
— Przeżyłam bardzo ciężkie rozstanie, bardzo ciężki, trudny emocjonalnie związek, w którym po prostu psychicznie samo poczucie i poczucie wartości po prostu pod podłogą. Więc no ciężko. Bardzo taka zepsuta głowa, bardzo taki ciężki psychicznie czas w ogóle. Mnóstwo płaczu, mnóstwo jakichś takich trudnych, ciężkich w ogóle do przejścia dni
— wyznała Paula Karpowicz w rozmowie z Angeliką Bielską dla Blask Online.
Artystka przyznała, że choć jest jeszcze młodą osobą, ma za sobą wiele doświadczeń, o których publiczność nie ma pojęcia. Nie wszystkie chce ujawniać. Jak zaznaczyła, być może kiedyś zdecyduje się opowiedzieć więcej, ale na razie nie jest gotowa, by wracać do każdego szczegółu swojej przeszłości.

Przykre komentarze o wyglądzie i presja
Jednym z najbardziej poruszających fragmentów rozmowy były wspomnienia dotyczące sposobu, w jaki miała być traktowana w dawnej relacji. Karpowicz opowiedziała o przykrych uwagach na temat swojego ciała, naciskach związanych z wyglądem oraz sytuacjach, w których czuła się obarczana odpowiedzialnością za problemy drugiej osoby.
Wspominała między innymi o obraźliwych określeniach dotyczących jej sylwetki, kierowaniu jej na siłownię i komentarzach pojawiających się nawet w chwilach bliskości. Jak wynika z jej relacji, zdarzało się również, że ponosiła emocjonalne konsekwencje cudzych problemów rodzinnych.
— Obarczanie mnie winą za różne rzeczy, odgrywanie się na mnie po jakichś po prostu problemach, które po prostu gdzieś tam były rodzinnych, a mi się dostawało rykoszetem
— opowiadała wokalistka.
Takie doświadczenia, jak przyznała, miały ogromny wpływ na jej samoocenę. Z czasem poczucie własnej wartości znalazło się na wyjątkowo niskim poziomie, a codzienność wypełniały stres, smutek i łzy.

Nie wszystko chce zdradzić
Choć wokalistka zdecydowała się na osobiste wyznania, wyraźnie zaznaczyła, że wiele historii wciąż zachowuje dla siebie. Nie chce opowiadać publicznie o wszystkim, co spotkało ją w przeszłości, choć nie wyklucza, że kiedyś znajdzie w sobie gotowość, by odsłonić kolejne szczegóły.
— Ja przeszłam mnóstwo rzeczy, o których nawet nikt nie wie i ja nigdy nic nie powiem. Więc tak myślę, no, że raczej nie otworzę się. Może kiedyś, nie wiem, otworzę się na tyle, żeby też powiedzieć o pewnych sprawach
— przyznała artystka.





Dołącz do dyskusji!
Podziel się swoją opinią o artykule
💬 Zobacz komentarze