Doda — newsy — Celebryci

Nowe kłopoty Dody? Prokuratura w Krakowie wszczęła postępowanie

Sprawa internetowych publikacji dotyczących Doroty Rabczewskiej doczekała się kolejnego, znacznie poważniejszego rozdziału. Jak poinformował w mediach społecznościowych twórca kanału „Szalony Podcast”, Prokuratura Rejonowa w Krakowie wszczęła postępowanie dotyczące podejrzenia podrabiania orzeczeń sądowych, które miały posłużyć do usuwania filmów z YouTube. W tle pojawia się nazwisko Dody i spór o materiały publikowane w sieci.

5 minut czytania
Nowe kłopoty Dody? Prokuratura w Krakowie wszczęła postępowanie
Facebook/Doda
← Powrót na niezalezna.pl
Nowe kłopoty Dody? Prokuratura w Krakowie wszczęła postępowanie

Prokuratura zajęła się sprawą filmów o Dodzie

Dorota Rabczewska od lat należy do najbardziej wyrazistych postaci polskiego show-biznesu. Jej nazwisko regularnie pojawia się w kontekście medialnych sporów, głośnych wypowiedzi i konfliktów, które potrafią rozgrzać internet do czerwoności. Tym razem jednak sprawa nie dotyczy kolejnej wymiany zdań czy kontrowersyjnego wywiadu. W centrum zainteresowania znalazły się dokumenty sądowe, które według zawiadomienia mogły zostać podrobione, a następnie wykorzystane do blokowania materiałów na YouTube.

O sprawie poinformował na Instagramie twórca internetowy działający pod pseudonimem Szalony Reporter, związany z kanałem „Szalony Podcast”. Opublikował fragment pisma z prokuratury, z którego wynika, że wszczęto dochodzenie dotyczące podejrzenia posługiwania się nieautentycznym orzeczeniem sądowym.

Paula Karpowicz o Skolimie: „Jest dla mnie zagadką”. Zdradziła, co wydarzyło się w Iłowie
Jedna z najbardziej lubianych wokalistek disco polo zaskoczyła szczerością. W rozmowie z BlaskOnline Paula Karpowicz, była wokalistka Top Girls, odniosła się do pytania o Konrada Skolima, jedną z największych gwiazd gatunku. „Nie znam dobrze Konrada jako człowieka. Jest dla mnie zagadką” – przyznała. Chwilę później opowiedziała jednak o spotkaniu, które całkowicie zmieniło jej spojrzenie na wokalistę.

Filmy o Dodzie miały znikać z YouTube

Z udostępnionego dokumentu wynika, że postępowanie dotyczy zdarzeń, do których miało dochodzić nie później niż 9 września 2026 roku. Według opisu zawartego w piśmie nieustalona osoba miała podrobić odpis orzeczenia sądowego, a następnie wykorzystać go w procedurze zgłaszania treści do usunięcia z platformy YouTube.

Chodzi o materiały publikowane na kanale „Szalony Podcast”, dotyczące Doroty Rabczewskiej. Jak wynika z pisma, dokument miał posłużyć do przekonania platformy, że publikowane nagrania naruszają orzeczenie sądowe. W konsekwencji część materiałów miała zostać usunięta.

Sprawa jest o tyle interesująca, że nie chodzi wyłącznie o internetowy konflikt dotyczący granic krytyki czy prawa do publikowania określonych treści. Śledczy mają bowiem zbadać podejrzenie wykorzystania dokumentu, który miał sprawiać wrażenie autentycznego orzeczenia wydanego przez sąd.

Rogacewicz wyznał to u Rozenek. „Żona odeszła dla innego”. Kaczorowska też nie miała łatwo
Nie było taryfy ulgowej. Agnieszka Kaczorowska i Marcin Rogacewicz pojawili się razem w podcaście Małgorzaty Rozenek-Majdan „Z bliska”. Rozmowa szybko zeszła na tematy, o których para woli jednak milczeć. Aktor po raz kolejny potwierdził, że była żona zostawiła go dla innego mężczyzny. Tancerka musiała z kolei odpowiadać na pytania o swoich byłych partnerów i o „Taniec z gwiazdami”.

Szalony Reporter opublikował pismo z prokuratury

Twórca kanału nie kryje zainteresowania rozwojem sprawy. Na swoim instagramowym profilu zamieścił zdjęcie dokumentu, opatrując je wymownym komentarzem:

Prokuratura Rejonowa w Krakowie wszczęła postępowanie w sprawie podrabiania wyroków sądów, które następnie były wysyłane do YouTube, celem blokowania na moim kanale filmów dotyczących Doroty Rabczewskiej.
Czuchnowski wynajął aktora do „scenki nienawiści” pod Trybunałem?
Najpierw twierdził, że pod Trybunałem Konstytucyjnym dostał pięścią w brzuch, choć na krążącym w sieci nagraniu tego nie widać. Potem opublikował zdjęcia demonstrantów z ironicznym podpisem „Twarze zionące miłością i tolerancją”. Teraz Wojciech Czuchnowski z „Gazety Wyborczej” sam stał się bohaterem internetowej zagadki. Internauci przekonują, że jeden z mężczyzn z jego zdjęć to… zawodowy aktor znany z paradokumentów TVN.

W udostępnionym piśmie pojawia się również wątek szkody, jaką miało spowodować usunięcie nagrań. Według treści zawiadomienia działania te miały godzić w interesy twórcy kanału, w tym możliwość prowadzenia działalności publicystycznej w serwisie YouTube.

Postępowanie obejmuje podejrzenia czynów związanych m.in. z fałszowaniem dokumentów oraz oszustwem. Na obecnym etapie są to jednak kwestie wymagające wyjaśnienia przez organy ścigania.

Wyświetl ten post na Instagramie

Post udostępniony przez Tomek Matysiak (@szalony.reporter)

Co to oznacza dla Dody?

Choć nazwisko Doroty Rabczewskiej pojawia się w dokumentach i internetowych komentarzach, nie oznacza to, że piosenkarka jest podejrzaną w tej sprawie lub że miała jakikolwiek udział w domniemanym fałszowaniu dokumentów. Z opublikowanego fragmentu pisma wynika, że postępowanie dotyczy działań nieustalonej osoby.

Wszczęcie dochodzenia nie przesądza również, że doszło do przestępstwa. Zadaniem śledczych będzie ustalenie, czy przedstawione platformie dokumenty rzeczywiście zostały podrobione, kto mógł się nimi posłużyć i w jakich okolicznościach doszło do usunięcia materiałów.

„Polacy pobili Ślązaka za ukraińskie barwy”? Czeska policja: to byli Słowacy. Kompromitacja mediów
We wrześniu ta historia obiegła całą Polskę: rowerzysta z Chorzowa jedzie w charytatywną trasę dla chorej partnerki, a w Ostrawie zostaje pobity przez Polaków, którzy jego żółto-niebieską czapkę wzięli za ukraińską. TVP Info grzmiało: „Myśleli, że atakują Ukraińca”. Teraz okazuje się, że Polaków tam w ogóle nie było. Czeska policja ustaliła, że napastnikami byli dwaj Słowacy, a czapka nie miała z bójką nic wspólnego. Sam poszkodowany przyznał: „Przykro mi, że wprowadziłem wszystkich w błąd”.

Dla twórcy „Szalonego Podcastu” sprawa ma jednak szczególne znaczenie. Zamiast kolejnej internetowej polemiki pojawiło się bowiem oficjalne postępowanie, które może rzucić nowe światło na kulisy blokowania publikacji dotyczących jednej z najgłośniejszych polskich gwiazd.

Na razie pozostaje czekać na ustalenia prokuratury. To one pokażą, czy za usuwaniem nagrań stały nieprawidłowości, czy też sprawa ma inne wyjaśnienie.

Marianna w skąpym stroju ogłasza nowy pomysł. Tak chce zarabiać
Marianna Schreiber nie pozwala o sobie zapomnieć. Celebrytka, która próbowała już swoich sił w polityce, muzyce i freak fightach, właśnie znalazła kolejny pomysł na zarabianie. Nową działalność ogłosiła w mediach społecznościowych, a przy okazji zaprezentowała się w odważnej stylizacji z głębokim dekoltem. Co tym razem przygotowała dla swoich wielbicieli?

Obserwuj nas w Google News

Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami

Obserwuj

Dołącz do dyskusji!

Podziel się swoją opinią o artykule

💬 Zobacz komentarze