Dzień wcześniej weterynarz miał ją uspokajać
Wokalistka opowiedziała o ostatnich chwilach swojego pupila na wzruszającym nagraniu. Jak wynika z jej relacji, jeszcze dzień przed śmiercią lekarz zapewniał ją, że stan Foxy'ego zmierza w dobrym kierunku. Doda miała dzięki temu spać spokojnie, wierząc, że stan psa nie jest powodem do niepokoju.
Rzeczywistość okazała się zupełnie inna. Następnego dnia pies zmarł, a próby ratowania go nie przyniosły rezultatu. Dodatkowo artystka ujawniła, że lekarz, który wcześniej zapewniał ją o polepszającym się stanie zwierzaka, do tej pory się z nią nie skontaktował.

Dla Dody jeszcze trudniejszy do zaakceptowania, był fakt, że Foxy miał zaledwie trzy lata. Na nagraniu nie kryła rozpaczy mówiąc:
„Trzy lata.. taki młody dzieciak"
Doda zapowiedziała sekcje zwłok
Wokalistka nie zamierza zostawić sprawy bez odpowiedzi. Zapowiedziała, że ciało Foxy'ego zostanie poddane sekcji zwłok. Badanie ma pomóc ustalić realną przyczynę śmierci pupila.

Na ten moment Doda nie zna przyczyny nagłej śmierci psa. Wyniki sekcji mogą wyjaśnić, dlaczego stan zwierzęcia tak szybko się pogorszył i czy za jego śmiercią stoją okoliczności, których wcześniej nie dało się rozpoznać. Na odpowiedź przyjedzie nam jeszcze poczekać.

Dołącz do dyskusji!
Podziel się swoją opinią o artykule
💬 Zobacz komentarze