"Zaraz się rozbijemy!". Dramatyczne ostatnie sekundy lotu
Luksusowy samolot biznesowy Learjet 60 z dziewięcioma osobami na pokładzie nagle zaczął spadać jak kamień.
Zapisy z wieży kontroli lotów przypominają scenariusz z najgorszego horroru. Maszyna wytracała wysokość w zawrotnym, wręcz śmiercionośnym tempie - najpierw 10 tysięcy, a w krytycznym momencie aż 20 tysięcy stóp na minutę! Z głośników w wieży kontrolnej dobiegło dramatyczne wołanie o pomoc:
Mayday, mayday... Zaraz się rozbijemy w ziemię. Nie mamy czasu!
Tuż przed zerwaniem łączności w tle słychać było krzyki załogi.
Ognista kula i gigantyczny krater na osiedlu
Przerażające nagrania z kamer samochodowych świadków pokazują moment, w którym odrzutowiec dosłownie spada z nieba. Mieszkańcy osiedla domów mobilnych w rejonie Cresthaven usłyszeli potężny ryk, który jeden ze świadków porównał do świstu pędzącego pocisku.
Chwilę później nastąpiła gigantyczna eksplozja. Samolot wbił się w środek gęsto zaludnionego parku przyczep (położonego zaledwie kilka mil od słynnej rezydencji Donalda Trumpa w Mar-a-Lago). Siła uderzenia była tak ogromna, że maszyna doszczętnie zniszczyła jeden z domków, zrównała z ziemią drzewa, zerwała trakcję elektryczną i pozostawiła po sobie głęboki, dymiący krater. Z 2-milionowego odrzutowca zostały tylko spalone szczątki.
9 ofiar śmiertelnych i cud na ziemi
Na zorganizowanej chwilę po katastrofie konferencji prasowej gubernator Florydy, Ron DeSantis, nie miał dobrych wieści. Żadna z 9 osób przebywających na pokładzie nie miała absolutnie żadnych szans na przeżycie. Zginęli na miejscu w płomieniach.
Można jednak mówić o niewyobrażalnym cudzie, jeśli chodzi o mieszkańców osiedla. Choć samolot wbił się w teren zabudowany i kompletnie zniszczył jedną z nieruchomości, nikt na ziemi nie odniósł poważnych obrażeń. Ze względów bezpieczeństwa służby błyskawicznie zarządziły jednak ewakuację blisko 600 okolicznych mieszkańców. Śledczy z Federalnej Administracji Lotnictwa (FAA) oraz NTSB przeczesują teraz gruzowisko, by ustalić, co doprowadziło do tej masakry.
Prywatny odrzutowiec rozbił się dziś na terenie osiedla domów mobilnych w Palm Beach na Florydzie. Uderzenie zniszczyło jeden z domów, uszkodziło linie energetyczne i pozostawiło duży krater. Według najnowszych doniesień są ofiary śmiertelne. https://t.co/C4i07YjDgV
— AmerykaPL (@AmerykaPL_) November 1, 2026
Dołącz do dyskusji!
Podziel się swoją opinią o artykule
💬 Zobacz komentarze