Były mąż Britney Spears ma problemy finansowe
Kevin Federline przez lata był kojarzony przede wszystkim z głośnym małżeństwem z Britney Spears, burzliwym rozstaniem i sporem o opiekę nad ich synami. Choć od rozwodu pary minęło niemal dwadzieścia lat, były tancerz wciąż regularnie pojawia się w amerykańskich mediach. Tym razem jednak zainteresowanie jego osobą nie ma związku z kolejnymi wspomnieniami o słynnej byłej żonie. Chodzi o pieniądze, i to niemałe.
Jak informuje serwis „Page Six”, powołując się na dokumenty sądowe, City National Bank wystąpił przeciwko Federline'owi z roszczeniem dotyczącym zadłużenia wynoszącego co najmniej 117 704 dolary, czyli ponad 430 tysięcy złotych. Bank domaga się również odsetek, które mogą dodatkowo zwiększyć tę kwotę.

Z dokumentów ma wynikać, że zobowiązania obejmują zadłużenie na karcie kredytowej, osobistą linię kredytową oraz wykorzystany debet. Oprocentowanie poszczególnych należności wynosi od 7,5 do 20,5 procent. Część płatności miała być wymagalna już wiosną 2025 roku, natomiast termin uregulowania zadłużenia na karcie kredytowej upłynął w sierpniu 2026 roku.
Sprawa zwraca uwagę również ze względu na chronologię wydarzeń. Według doniesień jedną z umów kredytowych Federline zawarł pod koniec listopada 2024 roku, a więc w okresie, w którym kończyły się alimentacyjne przelewy od Britney Spears.

Britney Spears płaciła mu 40 tysięcy dolarów miesięcznie
Po rozstaniu z Britney Spears Kevin Federline sprawował opiekę nad ich dwoma synami, Seanem Prestonem i Jaydenem Jamesem. Przez lata otrzymywał od piosenkarki alimenty, których wysokość mogła robić wrażenie nawet w świecie amerykańskiego show-biznesu. Początkowo było to aż 40 tysięcy dolarów miesięcznie.
Gdy starszy z synów osiągnął pełnoletność, kwota została zmniejszona do 20 tysięcy dolarów. Ostatecznie obowiązek alimentacyjny wygasł po zakończeniu szkoły średniej przez młodszego chłopca.
Sam Federline przekonywał jednak, że tak wysokie świadczenia wcale nie oznaczały życia w luksusie. W autobiografii „You Thought You Knew” tłumaczył, że utrzymanie synów wiązało się z ogromnymi wydatkami. Wśród nich wymieniał między innymi zapewnienie dzieciom bezpieczeństwa i odpowiedniego standardu życia. Według jego relacji miesięczne koszty miały przekraczać nawet 40 tysięcy dolarów.

Koniec alimentów i pozew banku
Zbieżność zakończenia wypłat alimentów z pojawieniem się problemów finansowych Federline'a może budzić zainteresowanie.
Przez wiele lat były mąż Britney Spears mógł liczyć na regularne, wysokie świadczenia związane z wychowywaniem ich dzieci. Dziś, gdy synowie są już dorośli, jego sytuacja wygląda inaczej, a roszczenia banku stawiają go w niekomfortowym położeniu.
Według dotychczasowych doniesień ani Kevin Federline, ani jego przedstawiciele nie zabrali publicznie głosu w sprawie pozwu. Nie wiadomo więc, w jaki sposób zamierza odpowiedzieć na żądania instytucji finansowej.
Dla Federline'a, który przez lata pozostawał w cieniu jednej z największych gwiazd muzyki pop, to kolejny powód, by znaleźć się na pierwszych stronach portali plotkarskich. Tym razem jednak zamiast rodzinnych sporów i wspomnień o Britney Spears w centrum zainteresowania znalazły się rachunki, których bank nie zamierza dłużej pozostawiać bez rozliczenia.





Dołącz do dyskusji!
Podziel się swoją opinią o artykule
💬 Zobacz komentarze