Russell Brand uznany za winnego gwałtu
Przez lata szokował publiczność, prowokował w wywiadach i z upodobaniem przekraczał granice dobrego smaku. Russell Brand zbudował karierę na wizerunku niepokornego artysty, którego życie prywatne bywało równie burzliwe jak występy na scenie. Teraz 51-letni brytyjski komik i aktor znalazł się w centrum znacznie poważniejszej historii. W czwartek, 5 listopada, londyński sąd uznał go za winnego gwałtu oraz trzech napaści seksualnych na kobiety. Brand został zatrzymany, a sędzia zapowiedział, że czeka go kara więzienia.

Russell Brand przez lata nie schodził z nagłówków
Russell Brand zdobywał popularność jako stand-uper, prezenter telewizyjny i radiowy, który nie przejmował się konwenansami. Jego ekscentryczny styl, cięty język i zamiłowanie do prowokacji szybko uczyniły go jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci brytyjskiej rozrywki. Później przyszły role w hollywoodzkich produkcjach, takich jak „Chłopaki też płaczą” czy „Idol z piekła rodem”.
Media równie chętnie interesowały się jego życiem uczuciowym. Szczególnie głośno było o związku z Katy Perry, którą poślubił w 2010 roku. Małżeństwo nie przetrwało jednak długo, a rozstanie stało się kolejnym szeroko komentowanym rozdziałem w biografii komika.
Brand nigdy nie ukrywał swojej skomplikowanej przeszłości, w tym problemów z uzależnieniami i burzliwego życia seksualnego. Podczas procesu przyznawał, że w młodości prowadził rozwiązły tryb życia, stanowczo jednak zaprzeczał, by kiedykolwiek zmuszał kobiety do kontaktów seksualnych.

Ława przysięgłych wydała werdykt
Proces toczył się przed Sądem Koronnym w Southwark w Londynie i trwał około czterech tygodni. Ława przysięgłych, w której zasiadało ośmiu mężczyzn i cztery kobiety, rozpatrywała siedem zarzutów dotyczących sześciu kobiet. Ostatecznie uznała Branda za winnego jednego gwałtu i trzech napaści seksualnych. Jednocześnie został on uniewinniony od dwóch innych zarzutów gwałtu oraz jednego zarzutu usiłowania nieprzyzwoitej napaści.
Przestępstwa, za które został uznany za winnego, miały miejsce w latach 2004–2009, kiedy jego kariera nabierała rozpędu. W toku postępowania prokuratura przedstawiała go jako człowieka, który wykorzystywał swoją popularność i pozycję zawodową wobec kobiet.
Sam aktor konsekwentnie nie przyznawał się do winy. Jego obrona podważała wiarygodność oskarżeń, zwracając uwagę między innymi na to, że kobiety zdecydowały się zgłosić sprawy po wielu latach. Argumenty te nie przekonały jednak przysięgłych w odniesieniu do czterech czynów.

Russell Brand usłyszy wymiar kary w poniedziałek
Ogłoszeniu werdyktu towarzyszyła napięta atmosfera. Według relacji brytyjskich mediów Brand zachowywał spokój, gdy odczytywano decyzję ławy przysięgłych. Na sali obecna była również jego żona Laura, która wyraźnie przeżywała przebieg rozprawy.
Sędzia Joel Bennathan zapowiedział, że skazanie za tak poważne przestępstwa będzie wiązało się ze znaczącą karą pozbawienia wolności. Nie przychylił się również do wniosku o zwolnienie aktora za kaucją. Brand został osadzony w areszcie w oczekiwaniu na rozprawę dotyczącą wymiaru kary, zaplanowaną na poniedziałek, 9 listopada.





Dołącz do dyskusji!
Podziel się swoją opinią o artykule
💬 Zobacz komentarze