Siedem zarzutów, sześć kobiet
Brand odpowiada za trzy gwałty, trzy napaści seksualne i jedną nieobyczajną napaść. Do przestępstw miało dochodzić w latach 1999–2009, czyli w czasie, gdy był jedną z największych gwiazd brytyjskiej telewizji i radia. Zarzuty dotyczą m.in. obmacywania kobiet i zmuszania ich do czynności seksualnych.
51-latek stanowczo zaprzecza wszystkim oskarżeniom. Odpowiada z wolnej stopy.

Sędzia do przysięgłych: „Wielu z was o nim słyszało”
Pierwszy dzień poświęcono na wybór ławy przysięgłych. Sędzia Joel Bennathan nie miał złudzeń, że kandydaci znają oskarżonego.
„Wielu z was na pewno o nim słyszało”
– powiedział.

Z puli wykluczono osoby, które mniej więcej trzy lata temu oglądały dokument lub czytały obszerny artykuł prasowy o zarzutach wobec Branda. Wybranych przysięgłych sędzia przestrzegł:
„Absolutnie nie wolno wam prowadzić żadnych poszukiwań na temat oskarżonego Russella Branda” .
Milczący w ławie oskarżonych
Brand przyjechał do sądu w ciemnych okularach, w towarzystwie żony Laury. W ławie oskarżonych przez większość czasu patrzył przed siebie albo siedział z zamkniętymi oczami.
Proces ma potrwać około sześciu tygodni, a przysięgli mają być do dyspozycji nawet do 11 grudnia. Prokuratura ma przedstawić swoją wersję wydarzeń jeszcze w tym tygodniu.

Od gwiazdy do influencera
Przez blisko dwie dekady Brand był jedną z najbardziej rozpoznawalnych twarzy brytyjskiej rozrywki: komik, prezenter telewizyjny i radiowy BBC, aktor m.in. w komedii „Get Him to the Greek”. W 2010 roku poślubił Katy Perry; rozwiedli się po 14 miesiącach.

W ostatnich latach jego życie zmieniło się nie do poznania. Przeprowadził się na Florydę, ogłosił przemianę religijną i zbudował ogromną widownię w internecie, mówiąc o polityce, wierze i wolności słowa.
Zarzuty wobec niego wyszły na jaw w 2023 roku po dziennikarskim śledztwie brytyjskich mediów. Teraz o tym, czy jest winny, zdecyduje ława przysięgłych.


Dołącz do dyskusji!
Podziel się swoją opinią o artykule
💬 Zobacz komentarze