Zwrot w procesie byłego męża Katy Perry. Sześć kobiet oskarża go o przestępstwa seksualne

Russell Brand ponownie stanął przed londyńskim sądem, gdzie toczy się proces dotyczący zarzutów o przestępstwa seksualne. Podczas rozprawy we wtorek, 27 października, zapadła decyzja dotycząca jednego z zarzutów. Sędzia uznał, że przedstawione dowody nie wystarczają, by rozpatrywać go w dotychczasowej formie. Nie oznacza to jednak końca postępowania ani uniewinnienia aktora od pozostałych oskarżeń.

3 minut czytania
Zwrot w procesie byłego męża Katy Perry. Sześć kobiet oskarża go o przestępstwa seksualne
Autorstwa Gage Skidmore – https://www.flickr.com/photos/gageskidmore/55019182764/, CC BY-SA 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=181632261
← Powrót na niezalezna.pl
Zwrot w procesie byłego męża Katy Perry. Sześć kobiet oskarża go o przestępstwa seksualne

Sędzia zmienił jeden z zarzutów wobec Russella Branda

Sprawa, która znalazła się na wokandzie Sądu Koronnego w Southwark, dotyczy zdarzenia z 2001 roku. Jedna z kobiet oskarżających aktora pracowała wówczas w MTV. Według jej relacji Brand miał chwycić ją za ramię i próbować zaciągnąć do męskiej toalety.

Kobieta twierdziła, że początkowo zgodziła się wskazać mu drogę do toalety, jednak po dotarciu na miejsce zachowanie gwiazdora miało się zmienić. Jak relacjonowała, próbował wciągnąć ją do środka, ale udało jej się uwolnić.

To zdjęcie mówi sporo o świadku Onetu. Kim jest Natasha Geldon?
Natasha Geldon jest jednym z kluczowych świadków Onetu w procesie, który wytoczył redakcji prezydent Karol Nawrocki. Chodzi o artykuły, w których dziennikarze oskarżali ówczesnego kandydata na prezydenta o rzekome sprowadzanie prostytutek dla gości hotelu, gdy pracował tam jako ochroniarz. Przejrzeliśmy social media Natashy, która - jak stwierdziła przed sądem - nie jest dziś już pewna, czy kobieta, z którą widziała Nawrockiego, była prostytutką.

Podczas wtorkowej rozprawy sędzia stwierdził, że materiał dowodowy nie daje podstaw do utrzymania pierwotnego zarzutu napaści nieprzyzwoitej (indecent assault). Polecił ławie przysięgłych wydanie wyroku uniewinniającego w odniesieniu do tego konkretnego zarzutu. Jednocześnie zdecydował o zastąpieniu go zarzutem usiłowania napaści nieprzyzwoitej (attempted indecent assault).

Zmiana ma istotne znaczenie dla dalszego przebiegu procesu, ale nie przesądza o odpowiedzialności aktora. Brand nie przyznaje się również do nowego zarzutu.

Nietypowa kradzież w Sanoku. Z toalety zniknęła deska sedesowa, a potem stało się to
Zwykle z domów kultury wynosi się artystyczne inspiracje, ewentualnie dobre wspomnienia. W Sanoku ktoś postanowił jednak podejść do sprawy znacznie bardziej dosłownie i zabrał z damskiej toalety… deskę sedesową. Pracownicy Sanockiego Domu Kultury nie zamierzali od razu robić wielkiej afery. Zamiast tego opublikowali w mediach społecznościowych humorystyczny apel, który przyniósł zaskakujący rezultat.

Sześć kobiet oskarża aktora. Proces nadal trwa

To tylko jeden z wątków postępowania przeciwko brytyjskiemu komikowi i aktorowi. Russell Brand, mający 51 lat, mierzy się łącznie z siedmioma zarzutami dotyczącymi sześciu kobiet. Chodzi o trzy zarzuty gwałtu, trzy zarzuty napaści seksualnej oraz zarzut napaści nieprzyzwoitej, który został zmieniony podczas wtorkowej rozprawy. Zarzucane czyny miały mieć miejsce w latach 1999–2009.

Prokuratura wskazuje, że kobiety wcześniej się nie znały i niezależnie od siebie zgłosiły sprawę odpowiednim służbom. Oskarżenia dotyczą różnych sytuacji, a ich okoliczności są szczegółowo przedstawiane w trakcie rozpraw.

Ojciec zaginionego Krzysztofa Dymińskiego odnalazł ciało w Wiśle. To zwłoki poszukiwanej 13-latki
Dramatyczne informacje z Warszawy. Daniel Dymiński, który od ponad trzech lat poszukuje swojego zaginionego syna Krzysztofa, odnalazł w Wiśle ciało młodej dziewczyny. Wszystko wskazuje na to, że to zaginiona 13-letnia Roksana Jurczyszyn. Mężczyzna przekazał już sprawę policji, a rodzinie dziewczynki złożył kondolencje.

Sam Brand konsekwentnie zaprzecza zarzutom. W oświadczeniu odczytanym w sądzie podkreślał, że jego kontakty seksualne były dobrowolne. Jak przekazał w jednej z wypowiedzi przytoczonych podczas procesu:

„Nigdy nie podejmowałem aktywności seksualnej bez zgody drugiej osoby”.

Postępowanie wciąż trwa, a wtorkowa decyzja dotyczy wyłącznie jednego z zarzutów. Kolejne rozprawy mają przynieść dalsze informacje dotyczące sprawy.

Obserwuj nas w Google News

Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami

Obserwuj

Dołącz do dyskusji!

Podziel się swoją opinią o artykule

💬 Zobacz komentarze