Rodzice widzieli ją przy krowach, a ona została drugą piłkarką świata. Niesamowita historia Ewy Pajor

Mała wieś pod Uniejowem, gospodarstwo, w którym liczyła się każda para rąk do pracy i dziewczynka, która zamiast pomagać w obejściu wolała kopać piłkę z chłopakami. Dziś ta dziewczynka stoi na ściance 70. gali Złotej Piłki w eleganckiej czarnej sukni. Ewa Pajor zajęła drugie miejsce w plebiscycie na najlepszą piłkarkę świata. Wyprzedziła ją tylko legenda Barcelony, Alexia Putellas. To historyczny sukces polskiej piłki kobiecej.

3 minut czytania
Rodzice widzieli ją przy krowach, a ona została drugą piłkarką świata. Niesamowita historia Ewy Pajor
← Powrót na niezalezna.pl
Rodzice widzieli ją przy krowach, a ona została drugą piłkarką świata. Niesamowita historia Ewy Pajor

Wieś, gospodarstwo i piłka za stodołą

Ewa Pajor pochodzi z Pęgowa, niewielkiej wsi w województwie łódzkim, niedaleko Uniejowa. Wychowywała się w gospodarstwie, a rodzice, jak w większości polskich domów na wsi, widzieli dla córki zupełnie inną przyszłość. Jej miejsce było raczej przy zwierzętach niż na boisku.

Ale Ewa miała swój plan. Piłka towarzyszyła jej od najmłodszych lat. Grała z chłopakami, gdzie tylko się dało: na podwórku, na łące, za stodołą, do bramki zbitej z czego popadnie. Nie było orlików, akademii ani butów za kilkaset złotych. Była za to determinacja, której mogli jej pozazdrościć rówieśnicy.

Pierwszy klub i wyjazd z domu jako nastolatka

Talent szybko zauważył jej nauczyciel WF-u. Jako ośmiolatka zaczęła treningi w Orlętach Wielenin, a po podstawówce zrobiła coś, na co zdecydowałoby się niewiele dzieci w jej wieku: wyjechała z domu do Konina, by grać w Medyku. Tam zdobyła dwa mistrzostwa i trzy Puchary Polski.

To on został najseksowniejszym mężczyzną świata. “Myślałem, że to jakiś żart”
Magazyn „People” ogłosił tegorocznego laureata jednego z najbardziej rozpoznawalnych tytułów w świecie show-biznesu. Tym razem wyróżnienie trafiło do Noaha Wyle’a, aktora znanego z seriali „The Pitt” i „Ostry dyżur”. 55-letni gwiazdor początkowo podejrzewał, że ktoś robi sobie z niego żarty. Jego rodzina zareagowała na tę wiadomość w wyjątkowo zabawny sposób.

Już jako nastolatka była porównywana do najlepszych. Zapytana w telewizji, czy woli, by mówiono o niej jak o Messim czy Ronaldo, odpowiedziała z rozbrajającą szczerością:

„Wolę, żeby widzieli we mnie Ewę Pajor, a nie Messiego w spódnicy”.

W 2013 r. poprowadziła reprezentację Polski do mistrzostwa Europy do lat 17 i została wybrana najlepszą zawodniczką turnieju.

Wolfsburg, Barcelona i deszcz trofeów

W 2015 r. wyjechała do Niemiec. W VfL Wolfsburg spędziła dziewięć lat, zdobyła pięć mistrzostw Niemiec i dziewięć Pucharów Niemiec z rzędu, a dwa razy została królową strzelców Bundesligi.

W 2024 r. przeszła do Barcelony, najlepszego kobiecego klubu świata. Tam wygrała wszystko, co było do wygrania: dwa mistrzostwa Hiszpanii, Puchary Królowej, Superpuchary i wreszcie, w 2026 r., upragnioną Ligę Mistrzyń, w której znowu okazała się najlepszym strzelcem. Rok wcześniej dostała Trofeum Gerda Müllera i zajęła 8. miejsce w Złotej Piłce. Teraz awansowała na drugie.

Elegancka jak gwiazda

Na gali Ewa zachwyciła nie tylko wynikiem. Wybrała długą, czarną, satynową suknię z długimi rękawami, wycięciem przy dekolcie i spektakularnie odkrytymi plecami. Do tego włosy upięte w gładki kok, perłowe kolczyki i złota kopertówka w geometrycznym kształcie. Klasyka w najlepszym wydaniu.

Wieniawa wypina pośladki na siłowni. Pokazała kulisy treningu
Julia Wieniawa pokazała, jak dba o sylwetkę. Młoda celebrytka zrelacjonowała wizytę na siłowni. W dopasowanym, czarnym komplecie zaprezentowała serię ćwiczeń siłowych, a jedno z ujęć w opadzie tułowia natychmiast przyciągnęło wzrok obserwatorów.

Klasa także po gali

Choć zabrakło niewiele, Pajor nie kryła sympatii do zwyciężczyni. Na Instagramie opublikowała zdjęcie Alexii Putellas ze statuetką i podpisała je: „Enhorabuena! La Reina”, czyli „Gratulacje, królowo!”. Pogratulowała też koleżankom z Barcelony, które odebrały nagrody tego wieczoru.

Od podwórka za stodołą do drugiego miejsca na świecie. Dziewczyna z Pęgowa pokazała, że nie ma rzeczy niemożliwych. A coś nam mówi, że jeszcze nie powiedziała ostatniego słowa.

Obserwuj nas w Google News

Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami

Obserwuj

Dołącz do dyskusji!

Podziel się swoją opinią o artykule

💬 Zobacz komentarze