TVP Info — media — newsy

Gigantyczna klapa w TVP Info. Widzowie mają dość, absolutna katastrofa

Miała być nowa jakość i porywająca publicystyka, a wyszło jak zwykle. Najnowsze wyniki oglądalności programu "Kontrapunkt" nadawanego na antenie TVP Info to dla stacji z Woronicza bolesny cios prosto w nos. Format szoruje po dnie, a statystyki są wręcz dramatyczne. Widzowie masowo przełączają kanał, a udziały w grupie komercyjnej to powód do wstydu. Kto pozwala na przepalanie publicznych pieniędzy na taki bubel?

3 minut czytania
Gigantyczna klapa w TVP Info. Widzowie mają dość, absolutna katastrofa
Kontrapunkt prowadzi Karolina Opolska, w której książce było tyle bzdur wymyślonych przez AI, że trzeba ją było wycofać z rynku | fot. YT
← Powrót na niezalezna.pl
Gigantyczna klapa w TVP Info. Widzowie mają dość, absolutna katastrofa

Dramatyczne wyniki. Tego nikt nie chce oglądać!

Od poniedziałku do czwartku o godzinie 18:30 na antenie TVP Info startuje program "Kontrapunkt". Jak się jednak okazuje, to idealny moment na to, by Polacy chwycili za piloty i uciekli do konkurencji. Z najnowszych danych Nielsena za lipiec i sierpień wynika, że tę publicystyczną pozycję śledzi średnio zaledwie 107 tysięcy widzów.

Skandal w TVP. Wyrzucili ją z hukiem, a ona wciąż bierze kasę
Miała być nowa jakość, transparentność i “odpolitycznienie”, a skończyło się na dobrych układach i zamiataniu niewygodnych spraw pod dywan! Ewa Wolniewicz, która w atmosferze gigantycznego skandalu cenzorskiego straciła fotel szefowej TVP3 Wrocław, wcale nie pożegnała się z państwowym nadawcą. Jak to możliwe, że skompromitowana dyrektorka nadal figuruje na liście płac, a włodarze telewizji stanowiska? Szopka za pieniądze podatników trwa w najlepsze.

Prawdziwa kompromitacja zaczyna się jednak, gdy spojrzymy na udziały w rynku. W grupie komercyjnej (widzowie w wieku 16-59 lat) ten rzekomo angażujący format wykręcił żałosne 0,68 proc. udziału! Nawet średnia oglądalność całego kanału TVP Info jest znacznie wyższa - w sierpniu stacja notowała średnio 1,05 proc. w grupie komercyjnej i 1,96 proc. w grupie ogólnej 4+. Co to oznacza w praktyce? "Kontrapunkt" działa jak gigantyczna kotwica, która ciągnie w dół całą stację i drastycznie zaniża jej średnie wyniki.

Paniczne ratowanie ramówki

Obecna, tragiczna oglądalność to i tak jedynie ponury cień tego, co działo się jeszcze kilka miesięcy temu. Od początku roku do 19 marca "Kontrapunkt" gromadził przed ekranami średnio około 161 tysięcy widzów. Spadek jest więc katastrofalny. Włodarze stacji już na początku marca wpadli w popłoch i zaczęli ciąć emisję, wyrzucając z ramówki wydania piątkowe.

Kosmiczne stawki za reklamy w TVP. Krocie za pół minuty
Telewizja publiczna czy prywatny folwark do zarabiania gigantycznych pieniędzy?! Biuro reklamy TVP właśnie odkryło karty i zaprezentowało cennik na wrzesień. Kwoty, jakich żądają włodarze z Woronicza za kilkadziesiąt sekund czasu antenowego, dosłownie zwalają z nóg. Jeśli myśleliście, że telewizja opłacana z naszych podatków ma misję, to spójrzcie na te astronomiczne stawki. Rekord to prawie 200 tysięcy złotych za jeden, krótki spot!

Ostatecznie do kosza wyrzucono też spin-off programu, czyli segment "Kontrapunkt - ring wolny", w którym politycy zadawali sobie nawzajem pytania. Ten telewizyjny "hit", emitowany od grudnia do końca czerwca o 19:00, miał średnio zaledwie 86 tysięcy widzów. Od lipca jego wieczorne pasmo przejął tradycyjny, choć wcale nie chętniej oglądany "Kontrapunkt".

Karuzela prowadzących

Obecnie za stery tego telewizyjnego niewypału odpowiadają Dominika Sitnicka oraz Karolina Opolska. Ta sama, która zasłynęła napisaniem książki przy pomocy sztucznej inteligencji. Jeszcze do czerwca włącznie na pokładzie znajdował się Mikołaj Lizut, ale jego miejsce ostatecznie zajęła Sitnicka. Lizut został natomiast upchnięty w sobotniej ramówce ze swoim nowym cyklem "Salonowiec".

Potężny cios dla Sekielskiego. Dlaczego TVP chowa jego autorski program?
Tomasz Sekielski miał być jedną z największych gwiazd “nowej” Telewizji Polskiej, ale najwyraźniej włodarze z Woronicza zaczynają tracić do niego cierpliwość. Jego głośno zapowiadany, autorski format “Sekielski wieczorową porą” wraca po wakacjach na antenę TVP1, ale w prawdziwie upokarzających godzinach. Zamiast brylować w prime time, publicysta został zesłany na głęboką noc. Czy to początek końca jego wielkiego powrotu?

Utrzymywanie w ramówce nudnego programu, od którego widzowie uciekają w popłochu, to marnowanie czasu antenowego i testowanie cierpliwości Polaków.

Obserwuj nas w Google News

Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami

Obserwuj

Dołącz do dyskusji!

Podziel się swoją opinią o artykule

💬 Zobacz komentarze