Na tysięce fanów Angeliki Trochonowicz, znanej szerzej jako Andziaks, ta wiadomość spadła jak grom z jasnego nieba. W policyjnej bazie osób ściganych przez krakowski komisariat pojawiło się nazwisko człowieka, który przez lata uchodził w jej internetowych relacjach za ostoję rodziny. Wojciech Kurowski jest oficjalnie poszukiwany listem gończym w związku z podejrzeniem popełnienia oszustwa.

Mężczyzna pojawił się w życiu influencerki, gdy miała zaledwie sześć lat. Pomógł jej i matce wydostać się z dramatu domowej przemocy i nałogu biologicznego ojca. Andziaks nigdy nie kryła, jak wiele mu zawdzięcza i traktowała go jak rodzonego tatę. Dziś musi mierzyć się z publicznym upokorzeniem i prawnym dramatem.
Łzy przed kamerą. "Mój świat się zawali"
Załamana celebrytka, widząc co się dzieje w internecie, nagrała oświadczenie. Choć stanowczo odcięła się od niejasnych interesów ojczyma, nie ukrywała, że serce podpowiada jej zupełnie co innego niż chłodne doniesienia medialne.
Chcę wierzyć, że jest niewinny i że nie zrobił rzeczy, które są mu zarzucane, ale moja wiara wynika z miłości do niego, a nie z dowodów, z informacji w tej sprawie. Rozmawiałam z Wojtkiem na ten temat i zapewniał mnie, że jest niewinny (...) To nie jest moja sprawa, tylko mojego ojczyma. Jeżeli zostanie prawomocnie uznany za winnego, to świat mi się zawali na pewno. Jest to człowiek, którego bardzo kocham, więc taka prawda na pewno byłaby dla mnie potwornie bolesna.
- mówiła ze łzami w oczach.
Gwiazda odrzuciła jednocześnie wszelkie teorie spiskowe internautów sugerujące, że świadomie brała udział w interesach Kurowskiego. Tłumaczyła, że pokazując jego hotel, kierowała się wyłącznie chęcią wsparcia najbliższego człowieka.
Gdzie zaszył się ojczym gwiazdy?
Co ciekawe, influencerka bez owijania w bawełnę zdradziła, gdzie obecnie przebywa ścigany przedsiębiorca.
W ostatnich dniach pojawiła się informacja o liście gończym dotyczącym mojego ojczyma. Mój ojczym przebywa w Austrii i z informacji, które posiadam, wynika, że odpowiednie organy wiedzą o miejscu pobytu mojego ojczyma. Nie rozumiem jednak, jak dokładnie funkcjonuje procedura wydawania listu gończego w takiej sytuacji"
- podkreśliła Andziaks.

To nie pierwszy raz, kiedy nad Wojciechem Kurowskim gromadzą się czarne chmury. Wcześniej toczyła się sprawa dotycząca obligacji na ponad 80 milionów złotych. Najnowszy list gończy to jednak dla załamanej gwiazdy sieci najtrudniejsza próba wizerunkowa i prywatna w całej dotychczasowej karierze.
Zobacz oświadczenie Andziaks:


Dołącz do dyskusji!
Podziel się swoją opinią o artykule
💬 Zobacz komentarze