Eurowizyjny zimny prysznic dla Polski. Tak oceniono szanse Alicji Szemplińskiej

Wokół tegorocznej Konkurs Piosenki Eurowizji emocje nie opadają, ale najnowsze prognozy studzą entuzjazm fanów znad Wisły. Alicja Szemplińska z utworem „Pray” ma według bukmacherów minimalne szanse na sukces. Statystyki są bezwzględne, choć historia konkursu nieraz pisała własne scenariusze.

3 minut czytania
Eurowizyjny zimny prysznic dla Polski. Tak oceniono szanse Alicji Szemplińskiej
Chłodne prognozy przed Eurowizją: Szemplińska daleko w tyle
← Powrót na niezalezna.pl
Eurowizyjny zimny prysznic dla Polski. Tak oceniono szanse Alicji Szemplińskiej

Jeszcze zanim wybrzmiały wszystkie konkursowe utwory, tegoroczna Eurowizja zdążyła nabrać ciężaru większego niż tylko muzyczna rywalizacja. Dyskusje wokół udziału Izraela i decyzje części delegacji o wycofaniu się z konkursu sprawiły, że atmosfera zrobiła się gęsta – i to na długo przed pierwszym półfinałem.

Miała pojechać na Eurowizję, ale konkurs odwołano. Czy Alicja Szemplińska będzie reprezentować nasz kraj?
Alicja Szemplińska już raz była bardzo blisko spełnienia marzenia o występie na największej muzycznej scenie Europy. W 2020 roku młoda wokalistka wygrała polskie preselekcje i miała reprezentować Polskę na Eurowizji. Niestety plany pokrzyżowała pandemia COVID-19, a konkurs ostatecznie został odwołany. Dziś artystka ponownie walczy o wyjazd na Eurowizję!

Na tym tle polskie preselekcje wyglądały niemal jak osobna historia. Najpierw zapowiedzi widowiska na żywo, potem nagrane wcześniej występy – a na końcu werdykt, który wysłał do Wiednia Alicja Szemplińska. Jej „Pray” ma jednak przed sobą nie tylko scenę, ale i mur sceptycyzmu.

Bukmacherzy nie zostawiają złudzeń – przynajmniej na papierze. W pierwszym półfinale zdecydowanym faworytem jest Finlandia, której przypisano aż 41 proc. szans na zwycięstwo. Tuż za nią plasuje się Grecja, a podium przewidywań zamyka Izrael. Polska? Dopiero 12. miejsce i symboliczny jeden procent.

Alicja Szemplińska wraca na wielką scenę! To ona będzie reprezentować Polskę na Eurowizji 2026 w Wiedniu
Telewizja Polska ogłosiła, że Alicja Szemplińska została reprezentantką Polski na Eurowizji 2026. Wokalistka pojedzie do Wiednia z utworem „Pray”, a jej występ ma zostać specjalnie przygotowany na konkurs. To dla niej symboliczny powrót — sześć lat temu pandemia odebrała jej szansę na eurowizyjny debiut.

To liczby, które trudno zignorować, zwłaszcza że do finału przechodzi tylko dziesięciu uczestników. W praktyce oznacza to, że według obecnych prognoz Alicja Szemplińska balansuje gdzieś na granicy eurowizyjnego „być albo nie być”.

A jednak Eurowizja lubi niespodzianki. Wystarczy przypomnieć ubiegłoroczne przewidywania, które rozminęły się z rzeczywistością, czy historię Justyna Steczkowska, której prognozowano znacznie słabszy wynik, niż ostatecznie osiągnęła. Scena często rządzi się innymi prawami niż tabelki.

Polska wybrała reprezentantkę na Eurowizję. Zapendowska: „Może coś wywojuje”
Alicja Szemplińska będzie reprezentować Polskę na Eurowizji 2026 w Wiedniu z utworem „Pray”. Wokalistka wygrała preselekcje TVP, zdobywając największe poparcie widzów. Wybór artystki skomentowała trenerka wokalna Elżbieta Zapendowska. „Jakieś dwa tygodnie temu bardzo pobieżnie słuchałam tych utworów i wtedy Szemplińska chyba podobała mi się najbardziej. To chyba dobry wybór” – powiedziała.

Sama Szemplińska zapowiada zresztą zmiany w swoim występie – i to radykalne. Jeśli za deklaracjami pójdzie efekt „wow”, statystyki mogą szybko przestać mieć znaczenie. Bo Eurowizja to nie tylko matematyka. To także moment, emocja i kilka minut, które potrafią odwrócić wszystko.

Obserwuj nas w Google News

Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami

Obserwuj

Dołącz do dyskusji!

Podziel się swoją opinią o artykule

💬 Zobacz komentarze