Eurowizyjne marzenie przerwane przez pandemię
W 2020 roku Alicja Szemplińska wygrała krajowe eliminacje do Eurowizji dzięki piosence „Empires”. Zwycięstwo dało jej prawo reprezentowania Polski podczas konkursu w Rotterdamie. Wydawało się, że młoda artystka stanie na jednej z największych scen muzycznych świata i pokaże się przed milionami widzów.

Wszystko zmieniło się jednak w marcu 2020 roku. Organizatorzy zdecydowali o odwołaniu całego konkursu z powodu pandemii koronawirusa. Tym samym Eurowizja nie odbyła się po raz pierwszy w historii, a Szemplińska straciła szansę na występ, do którego przygotowywała się przez wiele miesięcy.
Dla młodej wokalistki był to ogromny cios. Sama przyznawała później w wywiadach, że towarzyszyło jej rozczarowanie i poczucie niespełnionego marzenia.
Powrót do walki o Eurowizję
Po kilku latach Alicja Szemplińska ponownie postanowiła spróbować swoich sił. Artystka znalazła się w gronie uczestników polskich preselekcji do Konkursu Piosenki Eurowizji 2026. Tym razem zamierza powalczyć o wyjazd z nowym utworem „Pray”.
W preselekcjach bierze udział ośmioro artystów, którzy rywalizują o możliwość reprezentowania Polski na Eurowizji. Zwycięzca zostanie wybrany na podstawie głosów widzów i ogłoszony w niedzielę w programie „Pytanie na śniadanie”.

Faworytka fanów
Co ciekawe, Szemplińska już teraz jest jedną z głównych faworytek fanów konkursu. W internetowych głosowaniach i rankingach eurowizyjnej społeczności wokalistka zdobywa wysokie miejsca, wyraźnie wyprzedzając część konkurencji.



Dołącz do dyskusji!
Podziel się swoją opinią o artykule
💬 Zobacz komentarze