Reni Jusis nie ukrywa, że inspiracją do napisania singla „Kiecka” były doświadczenia wielu kobiet, które spotkała na swojej drodze. Choć tekst ma osobisty charakter, artystka podkreśla, że opowiada historię znacznie szerszą niż tylko własną.
– „To są bardzo osobiste słowa, ale ‘Kiecka’ jest skrojona z doświadczeń wielu kobiet, które spotkałam na swojej drodze”
– wyjaśnia.

Piosenkarka zwraca uwagę, że wiele kobiet funkcjonuje pod presją ciągłego spełniania oczekiwań – zarówno tych narzucanych przez otoczenie, jak i przez nie same.
– „Codziennie widzę umęczone dziewczyny, młode mamy, przytłoczone codziennymi obowiązkami. Często, dosłownie, wszystko jest na ich głowie i czują, że to wysiłek ponad ich siły”
– podkreśla.

Jak przyznaje, reakcje słuchaczy zaskoczyły nawet ją samą.
– „Jeszcze nigdy nie miałam takiego odzewu na żadną piosenkę. Nie tylko ze strony kobiet. Piszą do mnie też mężczyźni, którzy szczerze się wzruszają”
– mówi.
Zdaniem Jusis problem wypalenia i przeciążenia obowiązkami nie dotyczy wyłącznie kobiet.
– „W sumie wypalenie codziennością i przytłoczenie obowiązkami nie ma płci”
– zauważa.

Artystka otwarcie mówi także o własnych doświadczeniach związanych z macierzyństwem. Po narodzinach dzieci zdecydowała się na kilkuletnią przerwę w karierze muzycznej, poświęcając się rodzinie i działalności edukacyjnej związanej z ekologią.
– „Dołożyłam sobie kolejną pasję i kolejny etat. Ale to odbiło się brakiem czasu dla siebie i siedmioletnią przerwą w mojej karierze”
– wspomina.

Choć decyzji nie żałuje, pamięta, jak trudny był to okres.
– „Pamiętam takie chwile, kiedy nie słyszałam własnych myśli”
– przyznaje.
Reni Jusis zwraca również uwagę na społeczne oczekiwania wobec matek. Jej zdaniem kobiety często są oceniane niezależnie od tego, jakie decyzje podejmą.
– „Każda z nas robi tak, jak czuje i jak jej pozwalają na to hormony, i pokłady tego, co mamy w sobie – siły, cierpliwości. Nie mamy prawa nikogo oceniać”
– podkreśla.

Piosenkarka uważa też, że kobiety powinny mieć większą przestrzeń do stawiania granic i dbania o własne potrzeby.
– „Mam wrażenie, że od nas matek wymaga się więcej, a kiedy zaczynamy stawiać granice, to budzi to oburzenie”
– zauważa.

W rozmowie nie zabrakło także bardziej osobistych refleksji na temat codzienności. Choć na scenie zawsze prezentuje się perfekcyjnie, prywatnie jej życie wygląda znacznie mniej glamour.
– „Na scenie jestem pomalowana, uczesana, ale to nie ma nic wspólnego z codziennym życiem. Zwykle chodzę w dresie, czasami jestem potargana”
– śmieje się artystka.

Jesienią ukaże się nowy album Reni Jusis. Jak zapowiada wokalistka, będzie on pełen emocji i muzycznych kontrastów.
– „Mam nadzieję, że każda z tych piosenek będzie mówiła o bardzo silnych emocjach”
– podsumowuje w rozmowie z PAP Life.









Dołącz do dyskusji!
Podziel się swoją opinią o artykule
💬 Zobacz komentarze