Już w kwietniu Karolina Pisarek i jej mąż, Roger Salla, pochwalili się w sieci radosną nowiną o ciąży, a na hucznym gender party ogłosili, że spodziewają się córeczki. Choć przyszli rodzice odliczają już dni do tego wielkiego momentu, to fani modelki nie kryli zdziwienia, dlaczego gwiazda tak stanowczo odrzuca możliwość porodu siłami natury. Prawda okazała się wstrząsająca.
W najnowszej rozmowie z Filipem Borowiakiem na kanale "Lustra" (Wirtualna Polska), Pisarek wyjawiła, że od lat zmaga się z gruczolakiem przysadki mózgowej.
Diagnoza zwaliła ją z nóg. Odmówiła operacji!
Problemy zdrowotne dały o sobie znać cztery lata temu, gdy modelka brała udział w polsatowskim formacie "Taniec z gwiazdami". Gwiazda trafiła wówczas do szpitala, gdzie po serii długich badań usłyszała przerażającą diagnozę. Lekarze wykryli w jej głowie łagodnego, ale niebezpiecznego guza.

Sytuacja była na tyle poważna, że medykamenty mogły nie wystarczyć. Celebrytka zakwalifikowała się do natychmiastowej operacji. Wtedy podjęła radykalną decyzję.
Nie zgodziłam się i próbowałam załagodzić swój stan lekami hormonalnymi
- wyznała Pisarek.
Dziś wiadomo, że farmakologia częściowo wyciszyła problem, jednak modelka żyje z tykającą bombą i musi co najmniej raz w roku wykonywać rezonans magnetyczny, by sprawdzać stan głowy.
Widmo utraty wzroku i strach na porodówce
Dlaczego gruczolak wyklucza naturalny poród? Celebrytka wyjaśniła, że guz jest sporych rozmiarów, a w momencie gwałtownego wzrostu ciśnienia, sam może zacząć się powiększać. Gigantyczny wysiłek fizyczny na sali porodowej to w jej przypadku igranie ze śmiercią i zdrowiem.

Skutki choroby bywają wręcz paraliżujące. Pisarek zdradziła, że guz potrafił uciskać na skrzyżowanie wzrokowe, co doprowadzało do sytuacji, w których po prostu traciła wzrok. Modelka woli nie ryzykować całkowitej utraty widzenia. Obawia się także innych, znacznie gorszych powikłań, które mogłyby wystąpić podczas parcia. Dla ambitnej gwiazdy, która czuje silny instynkt macierzyński, konieczność rezygnacji z naturalnego rozwiązania wywołuje jednak spory smutek.
Imię owiane tajemnicą
Mimo cienia, jaki rzuca na ciążę diagnoza lekarska, para stara się skupiać na pozytywach. Modelka i jej mąż nie mieli żadnych sporów i zgodnie wybrali już imię dla swojej pociechy. Jak zapowiedziała Pisarek, nie jest ono oczywiste, choć każdy z pewnością gdzieś już je kiedyś słyszał.


Dołącz do dyskusji!
Podziel się swoją opinią o artykule
💬 Zobacz komentarze