Pisma z żądaniami lądują na biurkach prezesów
Przez korytarze korporacji wydawniczej Ringier Axel Springer Polska (RASP), do której należą m.in. Onet, "Newsweek" czy "Fakt", przetacza się prawdziwa fala finansowego niezadowolenia. Jak dowiedział się branżowy magazyn "Press", przedstawiciele związku zawodowego Inicjatywa Pracownicza stracili resztki cierpliwości.

Pierwsze pisma z postulatami płacowymi wylądowały na biurkach zarządu jeszcze w samym środku lata, w lipcu. Ponieważ sprawa nie nabrała satysfakcjonującego tempa, we wrześniu rozzłoszczeni związkowcy ponowili swoje stanowisko. Główny argument? Szalejąca inflacja i drastyczny wzrost kosztów codziennego utrzymania, za którymi od dawna nie nadążają korporacyjne przelewy.
Kasa musi się zgadzać!
Pracownicy medialnego molocha mają bardzo precyzyjnie wyliczone oczekiwania. Związkowcy żądają, by osoby zarabiające najmniej (znajdujące się w firmowych kategoriach zaszeregowania od 8 do 12) otrzymały solidny, 10-procentowy zastrzyk gotówki. Dla pracowników wyższego szczebla (kategorie 13 i 14) wynegocjować chcą 5 procent podwyżki. Największe emocje budzi jednak sprawa pensji dla specjalistów, która ma wystrzelić w górę o całe dwa tysiące złotych!
Pracownicy RASP są przypisani do konkretnych kategorii. Im niższa kategoria, tym niższa pensja. Dlatego chcemy, aby podwyżki w tej grupie były relatywnie najwyższe. Chcemy też, aby minimalne wynagrodzenie specjalisty wyniosło co najmniej 8,5 tys. zł. Teraz wynosi ok. 6,5 tys. zł. To zdecydowanie za mało
- grzmi na łamach "Pressa" Marcin Terlik z Inicjatywy Pracowniczej.
Korporacja nabiera wody w usta
Stanowcze postawienie sprawy najwyraźniej podziałało, bo władze wydawnictwa nie mogły już dłużej ignorować narastającego buntu. Związkowcy z satysfakcją potwierdzają, że zarząd zadeklarował gotowość do rozmów, które najprawdopodobniej wystartują już w październiku.

Sama firma unika jednak medialnego rozgłosu. Agnieszka Skrzypek-Makowska, zastępczyni dyrektora komunikacji korporacyjnej w RASP, odmówiła oficjalnego komentarza, ucinając temat krótkim stwierdzeniem, że o sprawach pracowniczych i wynagrodzeniach dyskutuje się wyłącznie za pomocą wewnętrznych, firmowych kanałów.
Wygląda na to, że tegoroczna jesień w siedzibach Onetu i "Newsweeka" będzie wyjątkowo gorąca.


Dołącz do dyskusji!
Podziel się swoją opinią o artykule
💬 Zobacz komentarze