Totalna kompromitacja portalu Goniec.pl. Czy to jeszcze dziennikarstwo czy już czysta dezinformacja?

Redaktor portalu Goniec.pl, Janusz Schwertner, znów totalnie się skompromitował. Na stronę główną wrzucił zdjęcie wygenerowane przez AI, które na kilometr śmierdziało fejkiem. Czy tak doświadczony dziennikarz nie rozpoznał oczywistej manipulacji, czy może świadomie posłużył się fałszywką dla klików, propagandy i dezinformacji? Jeśli to drugie, to pytanie brzmi: czy to jeszcze dziennikarstwo, czy już czysta propaganda w stylu Gazety Wyborczej, na której, jak sam przyznał, kiedyś się wzorował?

4 minut czytania
Totalna kompromitacja portalu Goniec.pl. Czy to jeszcze dziennikarstwo czy już czysta dezinformacja?
Janusz Schwertner X.COM/Instagram_janusz_schwertner/screenshot/kolaż własny
← Powrót na niezalezna.pl
Totalna kompromitacja portalu Goniec.pl. Czy to jeszcze dziennikarstwo czy już czysta dezinformacja?

Wczoraj w nocy na portalu Goniec.pl pojawił się artykuł autorstwa Kacpra Jozopowicza, zatytułowany „Braun uchwycony na spotkaniu z Kaczyńskim”. Brzmiało jak bomba polityczna, ale szybko okazało się, że zdjęcie ilustrujące tekst było zwyczajnym fejkiem wygenerowanym przez sztuczną inteligencję. Kiczowaty obrazek, który na kilometr śmierdział manipulacją, trafił na stronę główną jednego z największych portali informacyjnych.

Artykuł zniknął, lecz smród pozostał. I dziś wszyscy pytają: czy to była kompromitująca wpadka, czy celowa dezinformacja, która miała służyć określonym interesom?

Żukowska znów pojechała po bandzie. “W futrach chodzą tylko rosyjskie prostytutki”
Anna Maria Żukowska po raz kolejny dała “popis” w programie na żywo. Tym razem pokłóciła się z posłem Konfederacji Michałem Wawerem. W pewnym momencie, jak to ma w zwyczaju, wypaliła bez większego namysłu: “W futrach chodzą tylko rosyjskie prostytutki. Rozumiem, że bardzo panu zależy na ich losie”.

Dominika Długosz z „Newsweeka” spytała na X:

„Powiedzcie mi bardzo proszę, co zrobić w dobie AI z takim zdjęciem? Tak wiem, staromodnie iść i zapytać czy było spotkanie czy nie. Jest jeden problem – PiS nie odpowiada na pytania.”

Na odpowiedź długo nie trzeba było czekać. Radosław Fogiel, polityk PiS, odpowiedział w charakterystyczny, ironiczny sposób:

„Najlepiej spytać Kim Dzong Una, który robił to zdjęcie.”

Brzmi jak żart, ale przekaz jest jasny: tylko ktoś kompletnie oderwany od rzeczywistości mógłby potraktować ten obrazek poważnie.

Instagram_janusz_schwertner/screenshot

Recydywista kompromitacji 

To nie pierwszy raz, gdy Schwertner znalazł się w ogniu krytyki. W 2021 roku Onet musiał oficjalnie przepraszać za jego publikację, która naruszała dobre imię dyplomaty Macieja Szymanowskiego. Wtedy padło pytanie o rzetelność i granice dziennikarskiej odpowiedzialności, gdyż „ Sugestie zawarte w artykule nie polegały na prawdzie”. Dziś historia zatacza koło, ale tym razem w jeszcze bardziej kompromitującym wydaniu.

Kim jest Janusz Schwertner?

To wielokrotnie nagradzany dziennikarz młodego pokolenia, przez wiele lat związany z redakcją Onetu. Choć nie skończył żadnego z zaczętych kierunków i ma średnie wykształcenie, nie przeszkadza mu to w prowadzeniu zajęć dla studentów na Uniwersytecie Civitas.

Co Tusk nerwowo obraca w palcach podczas konferencji?
Podczas wczorajszej konferencji w Berlinie premier Donald Tusk nerwowo kręcił coś w palcach, jakby bardzo się denerwował. Gdy mówił o odszkodowaniach wojennych, wykonywał gest, który psychologowie odczytują jako sygnał napięcia i emocjonalnego dyskomfortu. W tym czasie tłumaczył, że Niemcy nie czują się zobowiązane do wypłat odszkodowań.

Co ciekawe, na tej samej uczelni funkcję zastępcy katedry dziennikarstwa pełni Karolina Opolska, prawdopodobnie jego przełożona. Opolska, dziennikarka TVP w likwidacji, dała się ostatnio poznać szerszej publiczności jako „autorka” książki, która, jak wskazują liczne komentarze, została najprawdopodobniej w całości wygenerowana przez sztuczną inteligencję.

Instagram_janusz_schwertner/screenshot

Internauci punktują kompromitację

Internauci nie mają litości i wylewają na Goniec.pl falę szyderstw. W komentarzach roi się od drwin, że „to nie dziennikarstwo, to fanfik polityczny”, że „dziadersi dają się nabierać na AI”, a nawet że „poważny portal z takim naczelnym to żart”.

Trwa Chiński Festiwal Filmowy w Polsce. Kinowe święto z filmami z Państwa Środka
Niecodzienne pokazy chińskiego kina, które szturmem zdobywa popularność na świecie, właśnie trwają w polskich kinach. Epickie widowiska, animacje z rozmachem i dramaty historyczne pokazują, że Państwo Środka śmiało konkuruje z największymi hollywoodzkimi produkcjami. BlaskOnline był na otwarciu festiwalu i relacjonował pierwsze emocje prosto z sali kinowej.

W sieci narasta przekonanie, że cała sytuacja to nie tylko kompromitująca wpadka, ale coś znacznie poważniejszego. W tle bowiem pozostaje pytanie, które nie daje spokoju: czy Goniec.pl stał się narzędziem propagandy, świadomie puszczając w obieg fejki, czy po prostu redakcją, która dla klików i taniej sensacji gotowa jest opublikować absolutnie wszystko, nawet najbardziej oczywisty produkt sztucznej inteligencji?

I choć Schwertner próbował ratować sytuację, publikując przeprosiny na platformie X:

„Musimy szkolić się każdego dnia, by całkowicie wyeliminować takie błędy. Treść artykułu nie tłumaczy jego niedopuszczalnego tytułu. Artykuł został oczywiście usunięty,”

to niesmak pozostał. Tym bardziej, że nie był to pierwszy raz, gdy Schwertner znalazł się w centrum medialnej kompromitacji, po opublikowaniu materiału opartym na oczywistym fejku.

Obserwuj nas w Google News

Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami

Obserwuj

Dołącz do dyskusji!

Podziel się swoją opinią o artykule

💬 Zobacz komentarze