Do incydentu doszło 23 września na marginesie 81. sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ w Nowym Jorku. Wołodymyr Zełenski, przechodząc wraz z ukraińską delegacją, był zaczepiany przez dziennikarzy. Jeden z nich, Walentin Bogdanow, szef nowojorskiego biura rosyjskiej państwowej grupy medialnej VGTRK, kilkakrotnie kierował do ukraińskiego prezydenta to samo pytanie.

— Władimirze Aleksandrowiczu, kiedy do Moskwy? — wołał dziennikarz.
Zełenski początkowo nie reagował i kontynuował przejście. Po kolejnych pytaniach zdecydował się jednak odpowiedzieć. Jak wynika z nagrania i relacji kilku mediów, zrobił to po rosyjsku:
„Na rakiecie, k***a”.
Bogdanow później opisał wymianę w swoim kanale, pisząc, że zapytał Zełenskiego o termin jego wizyty w Moskwie, a ten odpowiedział właśnie słowami „na rakiecie”.
😵💫 Russian Journalists: When to Moscow?
— MAKS 26 🇺🇦👀 (@Maks_NAFO_FELLA) September 23, 2026
🇺🇦 Zelensky: On a missile, b*tch! 😄 pic.twitter.com/A7iD5dLCqZ
Padło pytanie o Moskwę. Skąd się wzięło?
Riposta ukraińskiego prezydenta pojawiła się w momencie, gdy kwestia ewentualnego spotkania Wołodymyra Zełenskiego z Władimirem Putinem ponownie była przedmiotem publicznych deklaracji.
Tego samego dnia rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow powtórzył stanowisko rosyjskich władz, że Zełenski może przyjechać do Moskwy, jeśli chce spotkać się z Putinem. Według Pieskowa Rosja miałaby zapewnić ukraińskiemu prezydentowi bezpieczeństwo podczas takiej wizyty.

Zełenski przedstawiał natomiast inną formułę rozmów. Po spotkaniu z Donaldem Trumpem w Nowym Jorku deklarował gotowość do rozmów z Putinem w formule trójstronnej, z udziałem prezydenta USA.



Dołącz do dyskusji!
Podziel się swoją opinią o artykule
💬 Zobacz komentarze