Mocny apel Chodakowskiej po tragedii w Krakowie. „Nie dokładajmy sprawcy kolejnych zasięgów”

Ewa Chodakowska ostro skrytykowała media za sposób relacjonowania tragedii w Krakowie. Trenerka zwróciła uwagę, że zamiast skupiać się na ofiarach, dziennikarze coraz więcej miejsca poświęcają sprawcy - jego twarzy, rodzinie i przeszłości. „Przestańmy robić ze sprawy głównego bohatera". Zaapelowała w mediach społecznościowych.

3 minut czytania
Mocny apel Chodakowskiej po tragedii w Krakowie. „Nie dokładajmy sprawcy kolejnych zasięgów”
Ewa Chodakowska apeluje do mediów | fot. Instagram
← Powrót na niezalezna.pl
Mocny apel Chodakowskiej po tragedii w Krakowie. „Nie dokładajmy sprawcy kolejnych zasięgów”

Chodakowska nie ukrywa, że nie chce oglądać kolejnych zdjęć mężczyzny ani poznawać szczegółów jego życia. W swoim wpisie na Instagramie zwróciła uwagę na publikowanie informacji o jego rodzinie, sąsiadach i znajomych. Jej zdaniem media powinny ograniczyć rzekome eksponowanie postaci sprawcy, a większą uwagę poświęcić osobom, które ucierpiały w wyniku tragedii.

„Przestańmy robić ze sprawcy głównego bohatera"

– zaapelowała.

Podkreśliła przy tym, że do budowania rozpoznawalności nie konieczne jest podawanie pełnego nazwiska. Wystarczy wielokrotne pokazywanie twarzy, powtarzanie imienia w nagłówkach i zbieranie kolejnych informacji od osób z jego otoczenia.

„To była dobra, bezkonfliktowa rodzina”. Sąsiedzi wspominają bliskich 24-latka z Krakowa
Tragedia, która rozegrała się w Krakowie, ma dramatyczny wątek również w Ostrowcu Świętokrzyskim. W mieszkaniu 24-letniego Michała O. znaleziono ciała trzech osób. Teraz głos zabrali sąsiedzi, którzy nie kryją niedowierzania. Wspominają rodzinę jako spokojną, życzliwą i otwartą.

Trenerka przypomniała, że w przypadku części sprawców masowej przemocy rozgłos może być jednym z elementów ich motywacji. Zaznaczyła jednak, że nie wiadomo, czy tak było w przypadku mężczyzny podejrzanego o udział w tragedii w Krakowie. Nie można zakładać, że każda publikacja doprowadzi do kolejnego ataku.

„To im należy się pamięć". Celebrytka przypomina o ofiarach

W dalszej części wpisu Chodakowska podkreśla, że informacje o postępach powinny być przekazywane opinii publicznej, ale prywatna historia sprawcy nie powinna zajmować tak wiele miejsca w mediach.

„Za każdą ofiarą jest całe życie. Bliscy. Plany. Ktoś, kto czekał na powrót do domu"

– napisała.

Zaapelowała, by to właśnie poszkodowanym i ich rodzinom poświęcać więcej uwagi, zapewniając im jednoszczęśnie szacunek i prywatność.

Wyświetl ten post na Instagramie

Post udostępniony przez Ewa Chodakowska Fitness Expert (@chodakowskaewa)

Trenerka rozmawia ze świadkami tragedii

Wpis zakończyła osobistym dopiskiem. Jak przekazała, od poprzedniego dnia otrzymuje prywatne wiadomości od osób, które były świadkami wydarzeń w Krakowie. Jedna z kobiet pracowała w restauracji, w której postrzelono mężczyznę.

Jedli obiad, gdy rozległy się strzały. Nie uciekli. To oni ratowali rannych
Wczorajsza sobota w Krakowie zamieniła się w koszmar, o którym długo nie zapomnimy i wciąż zadajemy sobie pytanie: dlaczego? Ale w tym najczarniejszym dniu byli też ludzie, którzy pokazali, co znaczy człowieczeństwo. Dwaj znani krakowscy chirurdzy, prof. Michał Pędziwiatr i dr Mateusz Wierdak, jedli obiad w restauracji nieopodal Rynku Głównego. Gdy zobaczyli rannych policjantów, ruszyli z pomocą. Bez sprzętu, bez sali operacyjnej, ale z ogromną wiedzą i odwagą.

Jej relacja szczególnie poruszyła Chodakowską. Kobieta miała napisać „Boję się wyjść z domu. Już nigdy nie będę czuła się bezpiecznie".

Kobieta zwróciła w tej sposób uwagę na osoby, które bezpośrednio zetknęły się z tragedią i nadal mierzą się z jej konsekwencjami.

Obserwuj nas w Google News

Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami

Obserwuj

Dołącz do dyskusji!

Podziel się swoją opinią o artykule

💬 Zobacz komentarze