Koniec małżeństwa Ewy Chodakowskiej. Trenerka zdradziła powód

Ewa Chodakowska poinformowała o zakończeniu swojego małżeństwa. Trenerka i Lefteris Kavoukis podjęli decyzję o rozstaniu po 17 wspólnych latach. Chodakowska odniosła się również do powodów tej decyzji. „Nie została podjęta z powodu zdrady, osoby trzeciej ani różnic dotyczących rodzicielstwa” – podkreśliła. Jak wyjaśniła, z czasem zbyt wiele miejsca w ich wspólnym życiu zaczęła zajmować praca.

3 minut czytania
Koniec małżeństwa Ewy Chodakowskiej. Trenerka zdradziła powód
Facebook
← Powrót na niezalezna.pl
Koniec małżeństwa Ewy Chodakowskiej. Trenerka zdradziła powód

Ewa Chodakowska poinformowała o zakończeniu małżeństwa

Ewa Chodakowska przekazała swoim obserwatorom osobistą wiadomość. Trenerka poinformowała, że po 17 wspólnych latach ona i jej mąż zdecydowali się zakończyć małżeństwo.

Chodakowska opublikowała obszerne oświadczenie, w którym podsumowała wspólnie spędzone lata. Podkreśliła, że razem z mężem byli dla siebie nie tylko parą, ale również rodziną, przyjaciółmi i partnerami w realizowaniu wspólnych przedsięwzięć.

– Daliśmy sobie wszystko, co mieliśmy do zaoferowania. Przeżyliśmy razem wiele pięknych chwil, odnieśliśmy wiele sukcesów i stworzyliśmy coś, z czego oboje jesteśmy dumni

– napisała.

Trenerka zaznaczyła również, że zakończenie związku nie zmienia jej oceny tego, co przez lata łączyło małżonków.

Takiej Edyty Folwarskiej nie znacie. „Dzieci się nade mną znęcały”
Edyta Folwarska była gościem Angeliki Bielskiej z Blask Online w programie „Blaski i cienie”. W szczerej rozmowie wróciła do mniej znanych i trudnych momentów swojego dzieciństwa. Przyznała, że była bardzo grzeczna, nie potrafiła stawać we własnej obronie, a szkołę podstawową i gimnazjum wspomina źle. „Byłam takim zahukanym dzieckiem” – powiedziała, opowiadając o przykrościach ze strony rówieśników.

Chodakowska podała powód rozstania

W oświadczeniu Chodakowska odniosła się także do pytania, które – jak sama przewidziała – może pojawić się po informacji o rozstaniu. Wyjaśniła, co wpłynęło na decyzję małżonków.

– Z czasem praca zajęła w naszym życiu zbyt dużo miejsca. Zdominowała wszystkie nasze płaszczyzny. Próbowaliśmy na nowo poukładać naszą codzienność, ale zrozumieliśmy, że inaczej wyobrażamy sobie jej dalszy kształt

– przekazała.

Jednocześnie stanowczo odniosła się do możliwych spekulacji dotyczących przyczyn rozpadu małżeństwa.

– Nasza decyzja nie została podjęta z powodu zdrady, osoby trzeciej ani różnic dotyczących rodzicielstwa. Nie ma tutaj winnego ani ofiary

– zaznaczyła.

Miała walczyć o olimpijskie złoto, wybrała Hollywood. Mało znana historia Salmy Hayek
Salma Hayek kończy 60 lat. Zanim została jedną z najbardziej rozpoznawalnych aktorek Hollywood, marzyła o zupełnie innej karierze. Jako dziewczynka trenowała gimnastykę i chciała wystąpić na igrzyskach olimpijskich. Ostatecznie jej życie potoczyło się inaczej. Po sukcesie w Meksyku wyjechała do USA, a przełom przyniosła jej rola u boku Antonio Banderasa w „Desperado”.

„Pozwalają sobie pójść dalej osobnymi drogami”

Z opublikowanego oświadczenia wynika, że małżonkowie chcą zakończyć wspólny etap bez publicznego konfliktu. Chodakowska napisała o wdzięczności za wspólnie spędzone lata, a także o przyjaźni i wzajemnym szacunku.

Para zwróciła się również z prośbą, by nie tworzyć własnych wersji wydarzeń dotyczących ich rozstania oraz uszanować prywatność rodzin i współpracowników.

– Koniec małżeństwa nie oznacza, że miłość, która je zbudowała, była nieprawdziwa

– podkreślono w oświadczeniu podpisanym przez Ewę i Lefterisa.

Na zakończenie Chodakowska podziękowała za troskę i życzliwość. Do wpisu dołączyła również wspólne zdjęcie, które określiła jako ich ulubione.

Afera Jabłczyńska-Grochola-Szelągowska: kto tu właściwie kłamie?
Do afery Jabłczyńska-Grochola, postanowiła dołączyć córka pisarki, Dorota Szelągowska, broniąca stanowiska matki. Wtedy drama bardziej zaczęła się rozkręcać, bo doszły nowe fakty. Po apelu Szelągowskiej, zamiast nieco ucichnąć, to wybuchła na nowo. W odpowiedzi, Jabłczyńska opublikowała zrzut prywatnej korespondencji z Grocholą i twierdzi, że zrobiła to „pod przymusem”. To najnowsza odsłona wojny wokół castingu do „Nigdy w życiu!”, w której coraz trudniej ustalić, kto właściwie mówi prawdę.

Obserwuj nas w Google News

Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami

Obserwuj

Dołącz do dyskusji!

Podziel się swoją opinią o artykule

💬 Zobacz komentarze