Miała walczyć o olimpijskie złoto, wybrała Hollywood. Mało znana historia Salmy Hayek

Salma Hayek kończy 60 lat. Zanim została jedną z najbardziej rozpoznawalnych aktorek Hollywood, marzyła o zupełnie innej karierze. Jako dziewczynka trenowała gimnastykę i chciała wystąpić na igrzyskach olimpijskich. Ostatecznie jej życie potoczyło się inaczej. Po sukcesie w Meksyku wyjechała do USA, a przełom przyniosła jej rola u boku Antonio Banderasa w „Desperado”.

6 minut czytania
Miała walczyć o olimpijskie złoto, wybrała Hollywood. Mało znana historia Salmy Hayek
Autorstwa Georges Biard, CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=21288765
← Powrót na niezalezna.pl
Miała walczyć o olimpijskie złoto, wybrała Hollywood. Mało znana historia Salmy Hayek

Salma Hayek chciała zostać gimnastyczką

Dla milionów widzów Salma Hayek kojarzy się przede wszystkim z Hollywood. Role w „Desperado”, „Od zmierzchu do świtu” czy „Fridzie” zapewniły jej międzynarodową rozpoznawalność. Zanim jednak zdecydowała, że chce zostać aktorką, jej największym marzeniem był sport.

Hayek dorastała w meksykańskim Coatzacoalcos. Jako dziewczynka zainteresowała się gimnastyką, a jej sportową idolką była Nadia Comăneci, jedna z najwybitniejszych zawodniczek w historii tej dyscypliny.

Mandaryna i Wiśniewski odliczają dni. „My to po prostu zrobimy”
Michał Wiśniewski i Mandaryna nie zwalniają tempa po potwierdzeniu, że ponownie są razem. Byli małżonkowie przygotowali wspólny utwór „Będzie było”, którego premiera została zapowiedziana na 3 września. – Pomiędzy „będzie” a „było” jest nasze okienko na miłość – napisał lider Ich Troje. Para ma również pojawić się razem w nowym programie Polsatu.

Problemem był brak odpowiednich możliwości treningowych w rodzinnym mieście. Przyszła aktorka początkowo ćwiczyła więc sama, próbując odtwarzać to, co widziała w wykonaniu zawodowych gimnastyczek.

– Zakochałam się w tym sporcie, ale w okolicy nie było żadnych zajęć, nikt tego nie trenował. Uczyłam się sama

– wspominała po latach w programie „Live with Kelly and Ryan”.

Sylwia Grzeszczak zdradziła swoją wielką pasję. „Jestem już po szkole, czekam na egzaminy”
Sylwia Grzeszczak pojawiła się na prezentacji jesiennej ramówki RMF FM na warszawskim Bemowie. Lotnicza sceneria wydarzenia nie była dla niej przypadkowa. Wokalistka od dłuższego czasu uczy się pilotowania samolotu, a teraz zdradziła, że zakończyła już szkołę i czeka na egzaminy. – Będę kontynuowała ten temat, który jest moją wielką pasją – zapowiedziała.

Jedna decyzja ojca zmieniła jej plany

Gdy miała dziewięć lat, przekonała ojca, aby pozwolił jej pojechać do stolicy Meksyku. Tam mogła trenować w szkole sportowej z internatem i rozwijać talent z myślą o poważnej karierze.

Ostatecznie ojciec nie zgodził się, by córka rozpoczęła życie podporządkowane intensywnym treningom. Dla młodej Hayek oznaczało to koniec olimpijskich planów.

Ministerstwo zapłaciło za badanie, które ich pogrążyło. Wyniki chowali, aż w końcu wyciekły
Zapłacili 8 tysięcy złotych z pieniędzy podatników za badanie opinii publicznej. Kiedy wyniki okazały się dla nich druzgocące, po prostu je schowali do szuflady. Dopiero po formalnym wniosku dziennikarze wydobyli prawdę i teraz Ministerstwo Kultury ma poważny problem z tłumaczeniem się.

Po latach przyznała, że długo zastanawiała się, jak wyglądałoby jej życie, gdyby wtedy podjęto inną decyzję.

– Była droga, której nie wybrałam i to prześladowało mnie przez wiele lat

– mówiła w rozmowie z magazynem „OK!”. Jednocześnie zaznaczyła, że z perspektywy czasu jest zadowolona z tego, jak potoczyło się jej życie.

Symbolicznym powrotem do olimpijskich marzeń był dla niej 2024 rok. Przed igrzyskami w Paryżu Hayek znalazła się wśród osób niosących ogień olimpijski. Aktorka uczestniczyła w sztafecie w Wersalu.

Takiej Edyty Folwarskiej nie znacie. „Dzieci się nade mną znęcały”
Edyta Folwarska była gościem Angeliki Bielskiej z Blask Online w programie „Blaski i cienie”. W szczerej rozmowie wróciła do mniej znanych i trudnych momentów swojego dzieciństwa. Przyznała, że była bardzo grzeczna, nie potrafiła stawać we własnej obronie, a szkołę podstawową i gimnazjum wspomina źle. „Byłam takim zahukanym dzieckiem” – powiedziała, opowiadając o przykrościach ze strony rówieśników.

Została gwiazdą w Meksyku. To było dla niej za mało

Ostatecznie swoją determinację Hayek skierowała w stronę aktorstwa. Popularność w ojczyźnie zdobyła dzięki tytułowej roli w telenoweli „Teresa”. Sukces w Meksyku nie zakończył jednak jej planów.

Chciała grać w filmach, dlatego zdecydowała się na wyjazd do Stanów Zjednoczonych. Początki nie należały do łatwych. Hayek słabo znała angielski, nie miała agenta ani zielonej karty, a dodatkowym utrudnieniem była dysleksja.

Aktorka wspominała później, że zależało jej nie tylko na popularności, ale przede wszystkim na rozwijaniu swoich umiejętności.

Afera Jabłczyńska-Grochola-Szelągowska: kto tu właściwie kłamie?
Do afery Jabłczyńska-Grochola, postanowiła dołączyć córka pisarki, Dorota Szelągowska, broniąca stanowiska matki. Wtedy drama bardziej zaczęła się rozkręcać, bo doszły nowe fakty. Po apelu Szelągowskiej, zamiast nieco ucichnąć, to wybuchła na nowo. W odpowiedzi, Jabłczyńska opublikowała zrzut prywatnej korespondencji z Grocholą i twierdzi, że zrobiła to „pod przymusem”. To najnowsza odsłona wojny wokół castingu do „Nigdy w życiu!”, w której coraz trudniej ustalić, kto właściwie mówi prawdę.

„Desperado” otworzyło jej drzwi do Hollywood

Jednym z ważnych momentów jej amerykańskiej kariery okazała się współpraca z Robertem Rodriguezem. W 1994 roku Hayek pojawiła się w jego filmie „Roadracers”. Rok później reżyser powierzył jej znacznie większą rolę.

W „Desperado” wystąpiła jako Carolina u boku Antonio Banderasa. Produkcja stała się dla niej przepustką do kolejnych dużych projektów.

Wojewódzki zaatakował Chajzera za poparcie dla Nawrockiego. Zrobiło się bardzo nerwowo
Miało być o nowym związku, o książce, o walce z uzależnieniem, o trudnej drodze do trzeźwości. Skończyło się na ostrej, pełnej emocji wymianie zdań o polityce. Kuba Wojewódzki i Filip Chajzer starli się na wizji, a iskrą zapalną było jedno zdanie sprzed miesięcy: o tym, że Karol Nawrocki jest „super”.

Niedługo później pojawiła się m.in. w „Od zmierzchu do świtu”. Jednym z najważniejszych filmów w jej dorobku pozostaje natomiast „Frida”, w którym wcieliła się w meksykańską malarkę Fridę Kahlo. Kreacja przyniosła jej nominację do Oscara dla najlepszej aktorki pierwszoplanowej.

Sportowa kariera, o której marzyła jako dziewczynka, ostatecznie nie doszła do skutku. Kilkadziesiąt lat później Hayek wróciła jednak do olimpijskiego świata w zupełnie innej roli – niosąc ogień przed igrzyskami w Paryżu.

Światowej sławy gwiazda kina złożyła synowi życzenia urodzinowe… z Warszawy. „Tęsknię”
Isabella Rossellini nagrała krótkie wideo w jednym z warszawskich plenerów, na tle Zamku Królewskiego. Powód? Tego dnia jej syn obchodził urodziny, a ona sama, nie mogła być przy nim osobiście. Zamiast tego złożyła mu życzenia z Polski, gdzie obecnie pracuje.

Obserwuj nas w Google News

Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami

Obserwuj

Dołącz do dyskusji!

Podziel się swoją opinią o artykule

💬 Zobacz komentarze