„Mówił, jakby to było jego marzenie”. Wstrząsająca relacja byłej koleżanki 24-latka

Dopiero po tragedii w Krakowie dawne szkolne wspomnienia nabrały zupełnie innego znaczenia. Była koleżanka 24-letniego mieszkańca Ostrowca Świętokrzyskiego zdecydowała się opowiedzieć o zachowaniach, które już wtedy zwracały uwagę jej i pozostałych uczniów. Wśród nich były rysunki przedstawiajace przemoc, a także wypowiedzi o chęci przeprowadzenia zamachu. Kobieta przywołała również sytuację, która wydarzyła się podczas nauczania zdalnego.

3 minut czytania
„Mówił, jakby to było jego marzenie”. Wstrząsająca relacja byłej koleżanki 24-latka
Policja pod domem 24-letniego zamachowca | fot. X
← Powrót na niezalezna.pl
„Mówił, jakby to było jego marzenie”. Wstrząsająca relacja byłej koleżanki 24-latka

Szkolne wspomnienia, do których dziś wracają znajomi

Wypowiedź byłej koleżanki zamachowca przytoczył reporter Radia ESKA. Z jej relacji wynika, że 24-latek już w szkole interesował się tematyką przemocy i zamachów. Swoje wyobrażenia przenosił na papier, tworząc rysunki przedstawiające dramatyczne sceny.

Policjant bohater. To dzięki niemu nie było więcej ofiar w Krakowie [WIDEO]
Po godzinie 15 w Krakowie doszło do przerażających scen. Nieznany mężczyzna strzelał z samochodu do przechodniów na rynku. Dzięki heroicznej postawie jednego z funkcjonariuszy policji, udało się zapobiec dalszemu rozlewowi krwi. Policjant niestety sam został ranny podczas interwencji.

Nie były to jednak zwykłe ilustracje. Na niektórych mial przedstawiać atak na szkołę, a siebie umieszczać w roli uzbrojonego sprawcy. Gdy rówieśnicy próbowali dowiedzieć się, dlaczego rysuje takie rzeczy, nie unikał odpowiedzi. Otwarcie mówił o chęci zostania zamachowcem.

„Pamiętam taką sytuację, że siedzieliśmy na lekcji i on na przykład rysował rysunki i na tych rysunkach rysował wisielców albo rysował, że wchodzi ktoś z pistoletem. Pytaliśmy go, co to jest, to mówił, że zamach na szkołę, że tam trupy w ogóle leżały i że on właśnie wchodzi z tym pistoletem do szkoły"

– przyznała.

Jak wspomina jego dawna koleżanka, sposób, w jaki o tym opowiadał, robił szczególne wrażenie.

„Mówił, jakby to było jego marzenie"

– relacjonowała w rozmowie z dziennikarzem.

Niepokojące zachowanie podczas nauczania zdalnego

W pamięci rówieśniczki zatrzymanego zapisała się też sytuacja z okresu lekcji online. W trakcie zajęć uczeń włączył kamerkę, mając na twarzy maskę przeciwgazową. Jego nietypowy wygląd od razu zwrócił uwagę pozostałych osób. Takie zachowanie podobnie jak wcześniejsze rysunki i wypowiedzi, z czasem stało się jednym z elementów, które dawna znajoma zaczęła postrzegać jako nietypowe.

Jedli obiad, gdy rozległy się strzały. Nie uciekli. To oni ratowali rannych
Wczorajsza sobota w Krakowie zamieniła się w koszmar, o którym długo nie zapomnimy i wciąż zadajemy sobie pytanie: dlaczego? Ale w tym najczarniejszym dniu byli też ludzie, którzy pokazali, co znaczy człowieczeństwo. Dwaj znani krakowscy chirurdzy, prof. Michał Pędziwiatr i dr Mateusz Wierdak, jedli obiad w restauracji nieopodal Rynku Głównego. Gdy zobaczyli rannych policjantów, ruszyli z pomocą. Bez sprzętu, bez sali operacyjnej, ale z ogromną wiedzą i odwagą.

Wspomnienia z czasów szkolnych pozwalają lepiej przyjrzeć się przeszłości Michała O. i zachowaniom, które już wtedy mogły budzić niepokój. Nie przesądzają jednak, czy mężczyzna zmagał się z jakimiś problemami ani co doprowadziło do późniejszych wydarzeń.

Obserwuj nas w Google News

Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami

Obserwuj

Dołącz do dyskusji!

Podziel się swoją opinią o artykule

💬 Zobacz komentarze