„Za mnie będzie latał Hołownia”. Słowo się rzekło i... Czarzasty pojechał do Berlina pociągiem

Berlin zaliczony, ale bez skrzydeł. Marszałek Sejmu ruszył w swoją pierwszą zagraniczną wizytę koleją, bo samoloty to nie jego bajka. Polityka wielka, rozmowy poważne, a transport… bez turbulencji. Jednak nie żartował, wskazując, że za niego w delegacje latał będzie Szymon Hołownia?

3 minut czytania
„Za mnie będzie latał Hołownia”. Słowo się rzekło i... Czarzasty pojechał do Berlina pociągiem
Aleksander Zieliński/Kancelaria Sejmu
← Powrót na niezalezna.pl
„Za mnie będzie latał Hołownia”. Słowo się rzekło i... Czarzasty pojechał do Berlina pociągiem

Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty pojechał do Berlina z pierwszą oficjalną wizytą zagraniczną. W Niemczech spotkał się m.in. z prezydentem Frankiem-Walterem Steinmeierem, przewodniczącą Bundestagu Julią Klöckner oraz ministrem obrony Borisem Pistoriusem. Program napięty, ranga wysoka, ale...

Włodzimierzu, weź mnie zawstydź!
Trochę się tak jakby odrobine pochwalę. Otóż w niedzielę planuję być z rodziną na obiedzie w dobrej warszawskiej knajpie (nazwy nie podaję, żeby nie reklamować, ale jakby coś, to mogę polecić). Tak mniej więcej koło 14. I tu mam prośbę do marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego, żeby zjawił się przed godziną 16. i mnie zawstydził, a dokładnie chodzi mi o to, żeby zapłacił za mnie rachunek. To co Panie Włodku? Umówieni? Napiwek mogę wziąć na siebie.

Nie od dziś wiadomo, że Czarzasty boi się latać. Sam wielokrotnie mówił o tym publicznie i robił z tego żarty. Najgłośniejszy? Ten, który wraca jak bumerang:

„Za mnie będzie latał Hołownia”

– rzucił kiedyś.

I słowa dotrzymał… przynajmniej częściowo. Do Berlina obecny marszałek pojechał spokojnie - szynami.

„Panie Włodku, pan się nie boi” – piszą zatroskani internauci. Marszałek wyznał coś, czego nikt się nie spodziewał
Marszałek uziemiony! Włodzimierz Czarzasty przyznaje się do fobii – boi się latać samolotami. Zamiast dyplomatycznych wizyt w Brukseli czy Paryżu zostaje na ziemi, a w podróże służbowe poleci za niego Szymon Hołownia. Polityka wstrzymana przez strach, a internet już żartuje, że był marszałek „rotacyjny”, a teraz będzie „stacjonarny”.

Tabloidowy detal? Owszem. Ale też znak firmowy. Gdy inni liczą mile lotnicze, Czarzasty liczy przystanki. Dyplomacja bez turbulencji, za to z legendą o strachu przed lataniem w tle. Berlin odhaczony, żart odświeżony, a Hołownia? Będzie faktycznie tym „od latania”?

Marszałek Czarzasty broni praw zwierząt w towarzystwie osób skazanych za… kradzież psa
W środę Sejm podtrzymał weto prezydenta Karola Nawrockiego do tzw. ustawy łańcuchowej. Przy tej okazji w Sejmie zaprezentowano specjalną w pod hasłem „Bracia Mniejsi”, którą osobiście promował marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty. Towarzyszyli mu przedstawiciele Dolnośląskiego Inspektoratu Ochrony Zwierząt (DIOZ), którzy mają prawomocny wyrok za… kradzież psa.

Obserwuj nas w Google News

Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami

Obserwuj

Dołącz do dyskusji!

Podziel się swoją opinią o artykule

💬 Zobacz komentarze