Dług jako patriotyzm?
Wpis wygląda jak plakat wyborczy: poważna mina, logo Lewicy w klapie i tekst, który miał brzmieć po męsku. Do tego podpis: program SAFE to „inwestycja w bezpieczeństwo Polek i Polaków, naszych rodzin”, a „bezpieczeństwo jest najważniejsze”.

Tyle że Polacy przeczytali to zupełnie inaczej. Marszałek, który powinien ważyć każde słowo, w jednym zdaniu połączył dwa słowa, których boi się każda polska rodzina: dług i wojna. I jeszcze przedstawił to jako dobrą wiadomość.

Pożyczka, której nie chciał podpisać prezydent
O co chodzi? SAFE to unijny instrument pożyczkowy na zbrojenia, z którego Polska ma pożyczyć ponad 40 mld euro. Pieniądze trzeba będzie oddać. Z odsetkami, w dodatku nie wiadomo jakimi. Prezydent Karol Nawrocki zdecydował, że nie podpisze ustawy wdrażającej SAFE. Teraz zamiast argumentów dostaliśmy hasło. I to takie, że nawet zwolennicy pożyczki łapali się za głowę.
„Od kiedy nadmierne zadłużenie jest bezpieczeństwem?”
Internauci nie dają się nabrać. Tysiąc lajków zebrało pytanie, którego marszałek najwyraźniej nie przewidział:
„Od kiedy nadmierne zadłużenie jest bezpieczeństwem?”
Inni odpowiadali krótko i boleśnie:
„Jeśli masz dług już przegrałeś wszystko!”
„Każdy zadłużony jest niewolnikiem u lichwiarzy.”

„Przepraszam, jaką wojnę?!”
Najwięcej emocji wywołało jednak słowo „wojna”. Polacy pytali wprost, czy coś przegapili:
„Przepraszam jaką wojnę?! Czy Polska jest w stanie wojny?!”
„Ale w Polsce nie ma wojny. Czy czegoś nie wiem.”
Jeden z internautów wyłożył sprawę jak w podręczniku:
„Z jakim konkretnie państwem Polska prowadzi wojnę lub kto wypowiedział wojnę Polsce… oficjalnie z nikim, za to dług oficjalnie rośnie z dnia na dzień.”
Inna internautka nie przebierała w słowach i napisała wprost: „Zdrajco Polski”. Dodała, że to nie jest nasza wojna i nie ma powodu, by się z jej tytułu zadłużać.
„Stałeś się memem, człowieku”
Byli też tacy, którzy wybrali ironię.
„Wojnę to masz we własnej głowie”
– skwitował jeden z komentujących.
„Czerwony klown”
– dodała inna internautka, a kolejny wpis podsumował całą akcję jednym zdaniem: „Stałeś się memem, człowieku”.
Trudno się z tym nie zgodzić. Hasło, które miało budować poczucie bezpieczeństwa, w kilka godzin stało się symbolem tego, jak władza mówi do zwykłych ludzi. Najpierw straszy, potem zadłuża, a na koniec każe się cieszyć.

Kto za to zapłaci?
Marszałek ma pensję, auto i ochronę. Rachunek za „wygraną wojnę” zapłacą jednak nie politycy, tylko podatnicy, ich dzieci i wnuki. Dlatego pytanie internautów brzmi dziś głośniej niż jakiekolwiek hasło na plakacie: kto dał marszałkowi prawo mówić Polakom, że dług to dobra wiadomość?


Dołącz do dyskusji!
Podziel się swoją opinią o artykule
💬 Zobacz komentarze