„Niech żyje, żyje nam!”
29 października Slowikowska była gościem Jimmy'ego Fallona. Gdy okazało się, że ma urodziny, przejęła stery. Najpierw nauczyła prowadzącego i publiczność słów polskiej piosenki urodzinowej, wers po wersie.

Fallon szybko przekonał się, że polski to nie przelewki. Przy „Niech żyje, żyje nam!” wyraźnie się zmagał, a Veronika cierpliwie powtarzała z nim trudne słowo.

„Tu robi się trudno” przyznał z rozbrajającą szczerością.
Ostatecznie się udało. Fallon, goście i cała widownia w studiu zaśpiewali „Sto lat”, a solenizantka nie kryła wzruszenia. „Veronika Slowikowska, Jimmy i publiczność śpiewają «Sto lat», polską tradycję urodzinową!” napisał profil programu na X.
Nie wierzył, że ma 31 lat
Nie obyło się bez żartów. Fallon droczył się z gościem, że nie wierzy, że skończyła 31 lat. Zażartował też, że „Slowikowska” to pseudonim sceniczny, a naprawdę nazywa się… Davis.
Nagranie podbiło sieć. Według polskich mediów w ciągu kilku godzin obejrzało je ponad milion osób, a polscy internauci pękają z dumy.
Kim jest Veronika Slowikowska?
Urodziła się w 1995 r. w Barrie w kanadyjskim Ontario, w rodzinie imigrantów ze Świdnicy. Wychowała się w domu, w którym mówiło się po polsku i pielęgnowało rodzinne tradycje. Jak wspominała w wywiadach, jej najwcześniejsze wspomnienie z dzieciństwa to „Świat według Kiepskich” na kasecie VHS, którą przyniósł do domu tata. Przyznaje, że po polsku więcej rozumie, niż mówi, ale podkreśla: „Jestem stuprocentową Polką”.

Popularność przyniosły jej absurdalne skecze internetowe, które nagrywała z przyjaciółmi. Dziś na Instagramie obserwuje ją ponad milion osób. Zagrała m.in. w serialu „Co robimy w ukryciu”, nagrywa też muzykę jako Me As A Girl.
Polka w „Saturday Night Live”
Wielki przełom przyszedł jesienią 2025 r. Slowikowska dołączyła do obsady „Saturday Night Live”, jednego z najbardziej kultowych programów w historii amerykańskiej telewizji, który wypromował takie gwiazdy jak Eddie Murphy, Tina Fey i Will Ferrell.

Jej rodzice zdążyli już odwiedzić ją w studiu. Mama płakała ze wzruszenia na odcinku prowadzonym przez Amy Poehler, a tata był na odcinku z Paulem McCartneyem.
A teraz cała Ameryka zna już „Sto lat”. Sto lat, Veroniko!


Dołącz do dyskusji!
Podziel się swoją opinią o artykule
💬 Zobacz komentarze