Tusk po angielsku podbija sieć. Internauci nie zostawili na nim suchej nitki

Donald Tusk pojawił się w piątek na szczycie Karpackiej Ósemki (C8) na Ukrainie. Premier relacjonował wizytę również w mediach społecznościowych. Jedno z nagrań szybko podchwycili internauci. Tym razem na celowniku znalazł się sam Tusk i jego angielski. I wypadło to bardzo słabiutko.

3 minut czytania
Tusk po angielsku podbija sieć. Internauci nie zostawili na nim suchej nitki
Donald Tusk na Ukrainie | fot. Tik Tok
Powrót na niezalezna.pl

Co właściwie działo się na szczycie C8?

Sam szczyt C8 miał być przede wszystkim poważną rozmową o bezpieczeństwie, Ukrainie i współpracy państw regionu. W spotkaniu uczestniczyli przedstawiciele ośmiu państw, którzy poruszali m.in. temat sytuacji za wschodnią granicą i dalszego wsparcia dla Ukrainy.

Tuskowi bardzo drżą ręce. Czy tak reaguje ciało, kiedy ktoś mija się z prawdą?
Podczas najnowszego wystąpienia w Sejmie, gdy Donald Tusk odczytywał fragmenty zeznań dotyczących sprawy Krala, choć „zgodnie z zaleceniem prokuratora” nie wymienił nazwiska, uwagę opinii publicznej przykuł jeden szczegół. Jego ręce znów wyraźnie drżały. Trzęsące ręce to jeden z najczęstszych objawów, że ktoś kłamie.

Donald Tusk reprezentował tam Polskę i również zabrał głos. Premier mówił o trudnych miesiącach, które czekają państwa regionu, oraz o potrzebie współpracy. Brzmi poważnie, prawda? Tymczasem po publikacji nagrania ze szczytu uwaga internautów szybko powędrowała w zupełnie inną stronę.

Wystarczyło jedno nagranie i się zaczęło

Tusk chciał pochwalić się wizytą na międzynarodowym spotkaniu na TikToku, ale internauci zwrócili uwagę na coś zupełnie innego. W komentarzach szybko zaczęły pojawiać się uwagi dotyczące jego wymowy, składni i sposobu budowania zdań. Zamiast zachwytów nad występem premiera część komentujących zaczęła dokładnie analizować jego wypowiedź.

Tusk skłamał w sprawie raportu CIA. A potem pojechał rozdawać miliardy Ukrainie
Premier skłamał. Nastraszył Polaków „precyzyjnym raportem CIA”, którego, jak się okazało, nigdy nie było. Kilka dni później Donald Tusk jest już w Kijowie, ogłasza wejście Polski do kolejnej „koalicji” i przygląda się, jak Unia Europejska wypłaca Ukrainie kolejne miliardy euro. Przypadek? Coraz więcej osób zadaje sobie pytanie, czy fałszywy alarm miał uprzedzić krytykę tego, co nastąpiło później.

Nie zabrakło przy tym porównań do wcześniejszych internetowych żartów dotyczących angielskiego Karola Nawrockiego. Tym razem to Tusk znalazł się pod lupą, a internauci ochoczo zaczęli wyłapywać kolejne fragmenty nagrania.

„Król Europy” duka po angielsku! Internauci obnażyli Tuska – tego nie da się odzobaczyć
Przez lata słyszeliśmy, że Donald Tusk płynnie mówi po angielsku. Tymczasem sieć zalała fala nagrań, które pokazują coś zupełnie innego: „Król Europy” duka, jąka się i nie potrafi sklecić prostego zdania. Internauci obnażyli Tuska a jego językowe zmagania tłumaczą nawet… podróżą w drugim wagonie do Kijowa. Tego nie da się odzobaczyć.

Pojawiły się komentarze w stylu: „No to teraz Tusk pokazał” czy „I z czego wy się śmialiście?”. Część użytkowników zwracała uwagę na płynność wypowiedzi premiera, inni skupiali się na konkretnych zdaniach i ich konstrukcji. Jedno jest pewne - nagranie ze szczytu C8 wywołało w sieci znacznie więcej kontrowersji, niż można było się spodziewać.

Obserwuj nas w Google News

Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami

Obserwuj

Dołącz do dyskusji!

Podziel się swoją opinią o artykule

💬 Zobacz komentarze