Poseł Lewicy pokonał Einsteina! Trela: F-35 leciały nad Łodzią z prędkością światła

Fizycy chwytają się za głowy, a internet nie może przestać się śmiać. Poseł Nowej Lewicy Tomasz Trela w programie na żywo w TVP Info dokonał odkrycia, które przewraca do góry nogami całą naukę: polskie F-35 podobno potrafią latać z prędkością światła.

3 minut czytania
Poseł Lewicy pokonał Einsteina! Trela: F-35 leciały nad Łodzią z prędkością światła
Powrót na niezalezna.pl

„Był taki huk, że ludzie nie wiedzieli, co się dzieje”

Do kuriozalnej wypowiedzi doszło podczas specjalnego wydania programu w TVP Info, poświęconego napięciom na wschodniej granicy i incydentom z rosyjskimi dronami. Poseł Trela, komentując obecność myśliwców F-35 w polskiej przestrzeni powietrznej, postanowił podzielić się osobistym doświadczeniem mieszkańca Łodzi.

„Ja jestem mieszkańcem Łodzi i dzisiaj ruszały F-35 z bazy w Łasku, przelatywały dziś nad Łodzią z prędkością światła i był taki huk, taki hałas, że ludzie nie wiedzieli, co się dzieje”

— oznajmił z przekonaniem polityk, nie zdając sobie najwyraźniej sprawy, że właśnie obalił podstawy fizyki znane od czasów Einsteina.

Fizycy w szoku, internauci bezlitośni

Problem w tym, że nic, co ma masę, w tym oczywiście myśliwiec F-35, fizycznie nie jest w stanie osiągnąć prędkości światła, wynoszącej prawie 300 tysięcy kilometrów na sekundę. Dla porównania, najszybsza wyprodukowana przez człowieka sonda kosmiczna, Parker Solar Probe, osiąga prędkość rzędu kilkuset kilometrów na sekundę, a i to jest ułamkiem promila prędkości światła.

Sieć oczywiście nie zostawiła tej wypowiedzi bez komentarza.

„Panie pośle, czy Pan wie, ile to jest prędkość światła?”

— pytał retorycznie jeden z internautów, cytując słowa Treli. Radny Prawa i Sprawiedliwości Damian Artur Kowalczyk skwitował całą sprawę jednym słowem: „Wariat”.

Lewica chciała być młodzieżowa, wyszło… jak zawsze. „Co oni odpier*ają?”
Kiedy zadłużenie państwa rośnie o kolejne miliardy, młodzi działacze postanowili nagrać z politykami Lewicy nietypowy film. Czarzasty, Biejat, Żukowska i inni stanęli przed kamerą i wspólnie wykonali niegdyś popularne „daby”. Miało być młodzieżowo i na luzie, jednak w sieci szybko pojawiły się kpiny. Internauci nie szczędzili politykom uszczypliwości i pytali wprost: „Co oni odpier*ają?”.

Nie zabrakło też głosu Leszka Millera, który, jak to on, nie potrzebował więcej niż jednego zdania, żeby dołożyć swoje trzy grosze. Udostępniając nagranie z wypowiedzią Treli, napisał krótko i zjadliwie:

„Czy światło już o tym wie?”.

To kolejna taka wpadka w TVP Info

Co ciekawe, to nie pierwszy raz, gdy ktoś na antenie stacji myli prędkość dźwięku z prędkością światła. Kilka lat wcześniej podobnej gafy dopuściła się reporterka relacjonująca przylot myśliwców F-22 Raptor do Polski, twierdząc, że maszyny „bez żadnego dodatkowego wspomagania” osiągają prędkość światła. Wtedy z wpadki zakpił nawet ówczesny szef MSZ Radosław Sikorski, pisząc ironicznie: „Jeśli naprawdę osiągają prędkość światła, to musimy je kupić”.

Tusk skłamał w sprawie raportu CIA. A potem pojechał rozdawać miliardy Ukrainie
Premier skłamał. Nastraszył Polaków „precyzyjnym raportem CIA”, którego, jak się okazało, nigdy nie było. Kilka dni później Donald Tusk jest już w Kijowie, ogłasza wejście Polski do kolejnej „koalicji” i przygląda się, jak Unia Europejska wypłaca Ukrainie kolejne miliardy euro. Przypadek? Coraz więcej osób zadaje sobie pytanie, czy fałszywy alarm miał uprzedzić krytykę tego, co nastąpiło później.

Tym razem role się odwróciły, a bohaterem kolejnej lekcji fizyki z TVP Info został poseł opozycji wobec poprzedniej władzy. Internauci nie omieszkali też zauważyć ironii, ponieważ F-35, o których mówił Trela, zostały zakupione jeszcze za rządów PiS.

Obserwuj nas w Google News

Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami

Obserwuj

Dołącz do dyskusji!

Podziel się swoją opinią o artykule

💬 Zobacz komentarze