Stał z rękami w kieszeniach, a policjant złapał go za gardło! Szokujące nagranie z Poznania

Koparka, ogrodzenie z siatki, zdesperowani mieszkańcy i policjant, który zakłada mężczyźnie chwyt na szyję. Nagranie z poznańskiego Osiedla Maltańskiego zszokowało całą Polskę. Mieszkańcy próbowali powstrzymać rozbiórkę świetlicy na terenie, który kuria sprzedała deweloperowi za ponad 400 mln zł. Oburzeni są wszyscy. Policja przekonuje, że użyła „chwytu obezwładniającego”, i zapowiada, że to protestujący stanie przed sądem.

3 minut czytania
Stał z rękami w kieszeniach, a policjant złapał go za gardło! Szokujące nagranie z Poznania
← Powrót na niezalezna.pl
Stał z rękami w kieszeniach, a policjant złapał go za gardło! Szokujące nagranie z Poznania

Koparki weszły na osiedle

W środę, 28 października, na działkę przy ul. Warszawskiej 82 wjechali robotnicy z ciężkim sprzętem. Mieli rozebrać dawną świetlicę, z której korzystali mieszkańcy. Prace zlecił deweloper JHM Development z grupy Mirbud, który kupił teren od Archidiecezji Poznańskiej za 421 mln zł. W miejscu dzisiejszego osiedla ma powstać około 2 tys. mieszkań.

Mieszkańcy i stowarzyszenie „Maltańskie Nasz Dom” przekonują, że rozbiórka jest nielegalna, a w sądach toczą się dwie sprawy o ten teren, w tym o zasiedzenie. Gdy robotnicy zaczęli wyjmować okna, ludzie zablokowali prace. Doszło do przepychanek, ktoś zadzwonił pod 112.

Chińska firma zrobiła interes życia. Zamieszki we Francji zostały... reklamą jej szyb! WIDEO
Czasem na skuteczną reklamę trzeba wydać fortunę, zatrudnić agencję kreatywną i miesiącami dopracowywać kampanię. A czasem wystarczy, że ktoś we Francji spróbuje rozbić sklepową witrynę. Chińska firma Hengxinfeng znalazła się w centrum internetowego zamieszania po tym, jak nagranie z próbą sforsowania szyby zaczęło krążyć w sieci. Internauci nie mają wątpliwości: jeśli producent rzeczywiście stoi za tym przeszkleniem, właśnie dostał reklamę, o jakiej marzą działy marketingu na całym świecie!

Wszedł na koparkę, skończył z ręką na szyi

Na miejsce przyjechała policja. Jeden z protestujących wszedł na koparkę i odmówił zejścia. Policjant ściągnął go na ziemię. To, co stało się potem, uwieczniły telefony.

Na nagraniu widać, że mężczyzna już się uspokoił i włożył ręce do kieszeni. Wtedy funkcjonariusz zachodzi go od tyłu i zakłada mu chwyt na szyję.

Oburzenie od prawa do lewa

Rzadko się zdarza, by w jednej sprawie zgadzali się politycy z tak odległych biegunów.

„SKANDALICZNE” napisała posłanka Razem Marcelina Zawisza i oznaczyła szefa MSWiA Marcina Kierwińskiego, pytając, czy panuje on nad policją.

Ostro zareagował też poseł PiS Dariusz Matecki:

„Mundur szanujemy, jesteśmy za nim murem, ale katów munduru trzeba pozbawić. Zróbmy zasięg temu chłopaczkowi”.

Policja: „Chwyt obezwładniający”

Wielkopolska policja przedstawia inną wersję. Funkcjonariusze mieli dostać zgłoszenie o bójce kilkunastu osób i wylegitymowali 19 z nich. Mężczyzna, który wszedł na koparkę, zdaniem policji zakłócał porządek i nie wykonywał poleceń, dlatego użyto wobec niego środka przymusu bezpośredniego w postaci chwytu obezwładniającego.

Na tym nie koniec. Według policji to protestujący zostanie obwiniony przed sądem o wykroczenie. Jednocześnie mundurowi zapowiedzieli, że przeanalizują opublikowane nagranie i sprawdzą, czy użycie siły było konieczne i adekwatne do sytuacji.

Od ponad trzech lat szuka syna. Ojciec Krzysztofa Dymińskiego odnalazł już dziewiątą zaginioną osobę
Każdego ranka, gdy inni jadą do pracy, on wypływa na Wisłę. Zagląda pod mosty, sprawdza brzegi, schodzi tam, gdzie nikt inny nie chce zaglądać. Szuka syna, który zniknął, mając 16 lat. Daniel Dymiński nie poddał się ani na jeden dzień. Krzysztofa wciąż nie odnalazł, ale w ciągu tych lat przywrócił bliskim dziewięć zaginionych osób. Ostatnią jest 13-letnia Roksana.

Wojna o Maltańskie trwa

Konflikt na osiedlu tli się od miesięcy. Mieszkańcy żyją tam od pokoleń i uważają, że mają prawo do ziemi, w którą inwestowali. Strona kościelna odpowiada, że budynki powstały bez pozwoleń, a teren musi zostać uporządkowany przed przekazaniem deweloperowi. Według niej z 289 działek sytuacja 206 jest już uregulowana, a ponad 155 rodzin otrzymało pomoc.

Pełnomocnik mieszkańców złożył zawiadomienie o podejrzeniu przestępstw, m.in. włamania i naruszenia miru domowego. Póki co, świetlica nie została rozebrana. Mieszkańcy zapowiadają, że się nie poddadzą.

Obserwuj nas w Google News

Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami

Obserwuj

Dołącz do dyskusji!

Podziel się swoją opinią o artykule

💬 Zobacz komentarze