Kto potrzebuje agencji reklamowej, kiedy ma taką szybę?
Życie napisało scenariusz, którego nie wymyśliłby nawet najbardziej kreatywny copywriter. We Francji dochodzi do zamieszek, ktoś próbuje sforsować sklepową witrynę, a nagranie z całego zajścia trafia do internetu. Szyba nie chce współpracować z napastnikami, za to znakomicie współpracuje z algorytmami mediów społecznościowych.
Film zaczyna żyć własnym życiem, a internauci próbują ustalić, kto wyprodukował przeszklenie. Wśród wskazywanych nazw pojawia się chińska firma Hengxinfeng.
Efekt? Zamiast klasycznej reklamy z uśmiechniętym aktorem widzowie dostają materiał z życia wzięty.

Trzeba jednak zaznaczyć, że nie potwierdzono niezależnie, czy szyba z nagrania rzeczywiście pochodzi od Hengxinfeng. Internet już zdążył jednak podchwycić tę historię. Sama firma też udostępniła już nagranie. A komentarz był zbędny.
Reklama za zero złotych? Marketingowcy mogą zazdrościć
W branży reklamowej takie sytuacje określa się mianem marketingu wirusowego. Marka zyskuje rozpoznawalność, bo ludzie sami udostępniają materiał, komentują go i przekazują dalej. Nie trzeba kupować czasu antenowego ani wynajmować billboardu w centrum miasta.

W tym przypadku przekaz jest wyjątkowo prosty: ktoś chce dostać się do sklepu, szyba stawia opór, a internauci oglądają całe zajście i zastanawiają się nad jej producentem.
Sami zobaczcie.
🚨🇨🇳 A Chinese glass company just turned the RIOTS in France into FREE advertising! Hengxinfeng filmed NOTHING, just posted a video of its unbreakable windows on social media, and went VIRAL. EPIC TROLLING! https://t.co/WXWuqfW7uJ
— Global Dissident (@GlobalDiss) October 27, 2026




Dołącz do dyskusji!
Podziel się swoją opinią o artykule
💬 Zobacz komentarze