W wywiadzie z Krzysztofem Stanowskim, Jan Lubomirski-Lanckoroński ujawnił, że z jednego z rodzinnych pałaców została skradziona cała srebrna zastawa stołowa – komplet na 120 osób.

„Z jednego z naszych pałaców została skradziona cała srebrna zastawa na 120 osób. To srebro zostało przerobione i koło naszego herbu pojawiło się "EB" i zostało podarowane przez Hitlera swojej żonie, czyli Ewie Braun”
– zdradził Lubomirski.

Jak opowiadał w wywiadzie Lubomirski, po wojnie zastawa została rozkompletowana, a
„Część z tych rzeczy pojechała do siostry Ewy Braun”.
Lubomirski dodał, że wartość rodzinnych sreber można dziś oszacować na „dobry milion”.

Historyczne tło grabieży
Podczas II wojny światowej Niemcy wywozili z Polski niezliczone dzieła sztuki, kosztowności i pamiątki rodowe. Pałace, dwory i muzea były plądrowane, a wiele zrabowanych skarbów nigdy nie wróciło do swoich prawowitych właścicieli. Historia Lubomirskich to tylko jeden z przykładów, jak bogactwo polskich rodów trafiało w ręce nazistowskich dygnitarzy.


Tajemnica sprzed lat
Opowieść Jana Lubomirskiego pokazuje, że nawet najbardziej osobiste i rodzinne pamiątki mogły stać się elementem nazistowskich „prezentów miłosnych”. Zastawa stołowa, która miała służyć polskim arystokratom, stała się ozdobą przyjęć w zupełnie innym świecie.



Dołącz do dyskusji!
Podziel się swoją opinią o artykule
💬 Zobacz komentarze