Pan Blask naświetla - Gizela i ja ojciec

Jest sobie taka Gizela Jagielska, podobno ginekolog. Według nie tylko mnie zabiła 9-miesieczne dziecko, ale z punktu widzenia prawa jest czysta jak łza, nikogo nie zabiła, tak stwierdził prokurator.

3 minut czytania
Pan Blask naświetla - Gizela i ja ojciec
Gizela Jagielska | fot. Instagram
← Powrót na niezalezna.pl
Pan Blask naświetla - Gizela i ja ojciec

Faktem jest, że chore dziecko, chłopczyk o imieniu Felek, zdolny do samodzielnego życia tuż przed porodem został przez nią uśmiercony zastrzykiem z chlorkiem potasu prosto w serce. Czemu wymieniam tu chemicznie, że to chlorek potasu? Bo to bardzo bolesna śmierć dla dziecka, które miało całkowicie wykształcony układ nerwowy. Bardzo bolesna śmierć niewinnego dziecka.

Pan Blask naświetla - Profesor Schwertner nauczony!
Jest taka wybitna postać w świecie dziennikarskim Janusz Schwertner. Były dziennikarz onetu i laureat tylu laurów, że no naprawdę. Naucza on studentów dziennikarstwa w wolnych chwilach o tej, no, o etyce.

Czy mogła nie zabijać tego dziecka? Mogła. Czy matka mogła po porodzie zostawić w szpitalu chore dziecko? Mogła. Zdecydowano jednak o uśmierceniu chłopczyka w bardzo bolesny sposób. Sprawą żyła i żyje w dalszym ciągu cała Polska, bo zasadne przecież było i jest pytanie o naszą cywilizację pozwalającą zabijać dzieci zdolne do życia. Zasadne jest pytanie czy lekarz jest od leczenia czy zabijania? A wreszcie właśnie teraz prokuratura umorzyła śledztwo w sprawie „terminacji ciąży” – techniczna nazwa na zabicie dziecka, ale zapewne mniej rażąca, nie tak drastyczna, techniczna można powiedzieć.

Pan Blask naświetla - Dieta ostateczna
A jednak! Wydaje się, że w zakresie służby zdrowia nasi kochani rządzący znaleźli wreszcie rozwiązanie. I choć nie jest ono ową magiczną różdżką pani Leszczyny za dotknięciem, której problemy polskiego pacjenta miały zniknąć, to może okazać się nawet za bardzo skuteczne.

Sprawą żyje dalej cała Polska, bo panią Gizelę wyrzucono ze szpitala. Dlaczego, skoro nie popełniła według prokuratury żadnego przestępstwa? Mało kto chciał z nią pracować. W sumie, nie dziwię się. Kiedy patrzyłem na nagrania filmików z tą panią podobno ginekolog uderzyło mnie jedno, mocne i absolutnie subiektywne. Bezduszność. Kompletna bezduszność. Ja nie wymagałem od kogoś, kto zabija dziecko zastrzykiem jakichś wielkich rozterek, wyrzutów sumienia, ale przydałoby się choć odrobinę wrażliwości w całej tej szokującej sytuacji. Czegoś takiego tam nie dostrzegłem, nawet cienia… Nic. Pustka. Zastrzyk w serce dziecka, śmierć w męczarniach, nic, pustka.

Pan Blask naświetla - Makrela grozy
Strzeż się makreli nawet, jeśli spokojnie leży na półce! Oto znany polityk z grupy trzymającej władzę może zostać pierwszym człowiekiem w historii ludzkości wykończonym makrelą.

Gizela Jagielska odgraża się, że znajdzie pracę w innym szpitalu i będzie tworzyć oddział. Hmm. Gdybym dowiedział się, że moja żona, moje dziecko jest na oddziale Jagielskiej zabrałbym je stamtąd siłą, w środku nocy, w pośpiechu, przerażony, choćby na mróz. Moim zdaniem, zdaniem zwykłego ojca i męża, szpital to nie jest odpowiednie miejsce pracy dla tej pani.

Obserwuj nas w Google News

Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami

Obserwuj

Dołącz do dyskusji!

Podziel się swoją opinią o artykule

💬 Zobacz komentarze