Noc w drodze
Kubicka nie czekała, aż „samo przejdzie”. Była akurat w mieście, więc od razu poszła zrobić EKG. Wynik był prawidłowy, a jednak ból nie ustępował. Skurcze się nasilały, aż w końcu zaczęła jej się spinać szczęka.
To jeden z tych momentów, w których badanie mówi „wszystko w porządku”, a ciało krzyczy coś zupełnie innego. Wtedy najważniejsze jest trafić na kogoś, kto połączy kropki.

Diagnoza, która przyniosła ulgę
Na szczęście na miejscu był lekarz, który widział już takie objawy u wielu pacjentów żyjących w przewlekłym stresie. Szybko ustalił, że to nie serce. To był silny atak tężyczki.
Modelka dostała leki i jak sama relacjonowała na Instagramie, po krótkim czasie poczuła się znacznie lepiej. Na tyle, że mogła kontynuować podróż.

„Zapomniałam totalnie o sobie”
Najbardziej poruszające w jej relacji nie były jednak objawy, tylko szczerość. Kubicka przyznała, że przez ostatnie miesiące za kulisami działo się bardzo dużo, a w tym całym pędzie i napięciu przestała dbać o siebie.
To zdanie zna wiele osób. Praca, obowiązki, sprawy, których nie widać na zdjęciach i gdzieś pod spodem własne zdrowie, odkładane na „potem”. Dopóki organizm nie powie: dosyć.
Nie pierwszy raz
Dla Sandry to nie było pierwsze spotkanie z tężyczką. Latem 2022 roku opowiadała, że zdiagnozowano u niej tężyczkę utajoną. Pierwszy atak wywołał wtedy silny napad paniki. Mówiła, że przez pół godziny leżała na podłodze, płakała i nie mogła się ruszyć.
O zdrowiu mówi otwarcie od lat. W 2019 roku usłyszała diagnozę zespołu policystycznych jajników (PCOS) i od tamtej pory pokazuje obserwatorkom zarówno lepsze, jak i gorsze dni.

Czym jest tężyczka?
Tężyczka to stan wzmożonej pobudliwości nerwowo-mięśniowej. Impulsy między nerwami a mięśniami przebiegają zbyt łatwo, co może wywoływać:
- mrowienie twarzy, ust i kończyn,
- bolesne, mimowolne skurcze mięśni,
- uczucie ucisku w klatce piersiowej i kołatanie serca,
- niepokój, zawroty głowy, problemy z koncentracją.
Objawy łatwo pomylić z innymi chorobami — także z zawałem. Dlatego ból w klatce piersiowej zawsze wymaga pilnej konsultacji lekarskiej. Diagnozę stawia lekarz na podstawie badań, a nie samopoczucia.
Sandra Kubicka zrobiła w tej sytuacji wszystko dobrze, ponieważ nie zbagatelizowała bólu, poszła na badania, a potem podzieliła się tym, co przeżyła. Może dzięki temu ktoś, kto czyta jej relację po długim, wyczerpującym dniu, zatrzyma się na chwilę i zapyta sam siebie: kiedy ostatnio pomyślałem o sobie?


Dołącz do dyskusji!
Podziel się swoją opinią o artykule
💬 Zobacz komentarze