Od marca, kiedy warszawski sąd oficjalnie zakończył jej małżeństwo z Aleksandrem Milwiw-Baronem, Sandra Kubicka pisze nowy rozdział swojego życia. W nim mówiła już o uldze, o odzyskanej wolności, o tym, że 2026 będzie lepszy. Nie wspomniała natomiast ani słowem o żadnym mężczyźnie, choć media robiły wszystko, żeby ją do tego skłonić.
"Tak, jestem w związku"
W kwietniu paparazzi przyłapali ją na nocnej kolacji w centrum Warszawy. Towarzyszył jej mężczyzna o imieniu Adam, twórca cyfrowy z Sopotu, opisywany przez znajomych jako młody multimilioner. Czułe przywitanie, kilka godzin w azjatyckiej restauracji, wspólny spacer. Kubicka nie skomentowała zdjęć ani słowem.
Teraz jednak wszystko się zmieniło. Oficjalnie przyznała, że ma partnera.
Czy mam faceta? Tak jestem w związku
- odpowiedziała na pytanie reportera.
Nowy facet nie jest zazdrosny
Dodała też, jej nowy chłopak nie jest zazdrosnym typem, więc mężczyźni mogą śmiało wysyłać jej wiadomości prywatne. Pytanie tylko, po co?
Ja i tak ich nie czytam. Poza tym 98 procent moich obserwujących, to są kobiety
- dodała.
31-letnia modelka i influencerka od lat buduje wizerunek osoby, która mówi, co myśli. Tak było przy okazji rozwodu czy trudnych miesięcy 2025 roku, kiedy pisała wprost o wyczerpaniu i o tym, że wielokrotnie chciała się poddać.





Dołącz do dyskusji!
Podziel się swoją opinią o artykule
💬 Zobacz komentarze