Są rozwiedzeni od dwóch miesięcy. Dziś razem płakali ze wzruszenia

Sandra Kubicka już wczoraj nie mogła powstrzymać łez. Dziś Baron pocałował ją i powiedział, że jest wdzięczny. Powód? Ich syn Leonard skończył właśnie dwa lata, a oni udowodnili, że mimo rozwodu potrafią być razem tam, gdzie trzeba.

2 minut czytania
Są rozwiedzeni od dwóch miesięcy. Dziś razem płakali ze wzruszenia
Aleksander Milwiw-Baron, Sandra Kubicka | fot. Instagram
← Powrót na niezalezna.pl
Są rozwiedzeni od dwóch miesięcy. Dziś razem płakali ze wzruszenia

Już wczoraj wieczorem Sandra Kubicka wrzuciła na InstaStory archiwalne zdjęcia z okresu ciąży.

Przypomnijmy, Leonard urodził się dwa lata temu, w nocy z 15 na 16 maja. Modelka przyznała, że oglądanie starych nagrań i zdjęć całkowicie ją rozłożyło.

Ja po prostu nie mogę. Czy wy też tak macie, jak wasze dzieci mają urodziny? To jest coś… Dzisiaj jest 15 maja, jutro jest 16 i w nocy z 15 na 16, czyli nadchodzącej nocy, o 2:11, urodziłam Leosia. I siedzę i oglądam filmiki i zdjęcia

- mówiła do kamery.

Dziś rano odpowiedział jej był mąż, Aleksander Milwiw-Baron. Opublikował nagranie, na którym czule całuje Kubicką i napisał krótko:

Jestem taki wdzięczny

Para jest po rozwodzie od marca 2026. Kubicka i Baron pobrali się w kwietniu 2024 roku, miesiąc później przyszedł na świat Leonard. Pod koniec 2024 roku w ich związku zaczęły się problemy, a Kubicka złożyła pozew o rozwód.

Sprawa wróciła na wokandę, ostatecznie zamknęła się w sądzie 16 marca 2026. Od tamtej pory oboje podkreślają, że mimo rozstania wspólne rodzicielstwo stawiają na pierwszym miejscu. Dzisiejsze nagranie Barona jest na to kolejnym dowodem.

Obserwuj nas w Google News

Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami

Obserwuj

Dołącz do dyskusji!

Podziel się swoją opinią o artykule

💬 Zobacz komentarze