Michał Rachoń zdradza misję Telewizji Republika: „Po to ta stacja powstała”

Michał Rachoń, dyrektor programowy Telewizji Republika, w rozmowie z Andżeliką Bielską w programie „Blaski i Cienie” opowiedział o tym, co według niego jest fundamentem pracy w mediach. Dziennikarz nie krył też, że marzył o powstaniu takiej stacji na długo, zanim sam dołączył do jej zespołu.

4 minut czytania
Michał Rachoń zdradza misję Telewizji Republika: „Po to ta stacja powstała”
Powrót na niezalezna.pl

„To jest rzecz kluczowa, fundamentalna i najważniejsza”

Zapytany o to, co jest najważniejsze w jego pracy, Rachoń nie miał wątpliwości.

„Najważniejsze w pracy, którą wykonujemy, i tworzeniu domu wolnego słowa jest utrzymywanie, zbudowanie relacji zaufania z widzami”

– podkreślił dyrektor programowy stacji. Jak wyjaśnił, chodzi o coś więcej niż tylko przekazywanie informacji.

„My jesteśmy po to, żeby widzów informować według naszej najlepszej wiedzy i przedstawiać im obraz rzeczywistości według naszych poglądów i wedle naszej oceny. Bo po to istnieją tego rodzaju media. To jest rzecz kluczowa, fundamentalna i najważniejsza”

– mówił. 

Marzenie sprzed lat

Rachoń przyznał, że idea stworzenia w Polsce mediów o wyraźnie konserwatywnym profilu towarzyszyła mu na długo, zanim sam związał się z Telewizją Republika.

„Po to Telewizja Republika powstała. Nie byłem przy tym, kiedy ona powstała, ale byłem jednym z tych, którzy marzyli, żeby w Polsce była silna, konserwatywna stacja, mówiąca głosem ludzi, którzy patrzą na świat podobnie jak ja patrzę”

– wyznał dziennikarz.

Dziś, jako dyrektor programowy, to właśnie on w dużej mierze decyduje o kształcie ramówki, doborze gości i tonie, w jakim stacja komunikuje się ze swoimi widzami, realizując wizję, o której, jak sam przyznaje, marzył jeszcze zanim została ona urzeczywistniona.

Triumf Telewizji Republika. Twarde dane KRRiT nie kłamią
Najnowszy raport Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji nie pozostawia wątpliwości. W lipcu 2026 roku to właśnie Telewizja Republika była najchętniej oglądaną stacją informacyjną w Polsce. Wyprzedziła w zestawieniu zarówno TVN24, jak i TVP Info, mimo że, w przeciwieństwie do konkurentów, od miesięcy mierzy się z odpływem reklamodawców.

Sakiewicz wysłał go do TVP, by wrócił silniejszy

Warto przypomnieć, że za tą wizją Republiki od początku stał Tomasz Sakiewicz, redaktor naczelny i twórca Telewizji Republika, który miał wobec Rachonia dalej idący plan. To właśnie prezes Republiki był pomysłodawcą decyzji, by w 2016 roku Rachoń przeniósł się do TVP Info. Wspomina o tym w rozmowie Rachoń. Cel był taki aby zdobyć doświadczenie i wiedzę, które później miały zaprocentować w macierzystej stacji.

Plan ostatecznie się ziścił i w grudniu 2023 roku Rachoń wrócił do Telewizji Republika, gdzie objął stanowisko dyrektora programowego, realizując razem z Sakiewiczem wizję stacji, o której, jak sam mówi, marzył od lat.

Wspomnienie o odejściu z TVP

Rachoń wrócił też pamięcią do okoliczności, w jakich rozstał się z Telewizją Polską w grudniu 2023 roku. Dziennikarz nie krył swojej oceny tamtych wydarzeń.

„Jak zostało przejęte TVP przez obecny »krypto dyktatorski rząd«, nastąpiło to w sposób nielegalny, niezgodny z prawem. Ale gdyby nastąpiło to zgodnie z prawem, to ja też bym tam nie pracował ani dnia dłużej”

– stwierdził.

Michał Rachoń o swojej największej pasji. “Sport uczy rywalizacji w życiu”
Choć Michał Rachoń kojarzony jest przede wszystkim z pracą dziennikarską, to nie ukrywa, że od lat jego wielką pasją jest koszykówka. W rozmowie z BlaskOnline opowiedział o tym, czego nauczył się dzięki sportowi i dlaczego uważa, że rywalizacja odgrywa niezwykle ważną rolę w życiu każdego człowieka.

Wyjaśnił przy tym swoje rozumienie zasad demokracji w mediach publicznych:

„Do dzisiaj wychodzę z takiego założenia, że jeżeli środowisko polityczne, które wygrywa wybory i uzyskuje możliwość wprowadzenia zmian w różnego rodzaju instytucjach, a jaki jest jej kształt, decydują wyborcy w wyniku wyborów, to ja nie mam z tym problemu (…) Uważam, że demokracja tak działa. Wybory mają swoje konsekwencje”.

Opisał też sam moment odejścia z instytucji:

„W momencie wyłączenia Telewizji Polskiej ja nie czułem się w jakimkolwiek obowiązku wobec tej instytucji. Wyszedłem, nie podpisując jednego kawałka papieru. Uznałem, że skoro instytucja przestała działać, to ja wracam do swojego domu, do domu wolnego słowa”.

Obserwuj nas w Google News

Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami

Obserwuj

Dołącz do dyskusji!

Podziel się swoją opinią o artykule

💬 Zobacz komentarze