Marianna, która wie, jak przyciągnąć uwagę
W poście, który w krótkim czasie zebrał setki reakcji, Schreiber połączyła lifestyle, autoironię i polityczny zaczep. Na zdjęciach widać ją w różowym, dopasowanym zestawie sportowym, pozującą przed lustrem w przymierzalni Victoria’s Secret i to właśnie ta sceneria nadała całej publikacji dodatkowego, prowokacyjnego tonu.
Czy jest tu ktoś, kto mnie zabierze do restauracji Gesslerowej i postara się tam ze mną zjeść jak najtaniej za tych rządów Tuska?
— Marianna Schreiber (@MSchreiberM) February 28, 2026
Nagramy wspólną rolkę i będzie fajnie choć pewnie drogo.
Możemy porozmawiać o tym dlaczego warto wspierać prawicę. pic.twitter.com/BjfYtVnEnD
Jednak to nie stylizacja była najważniejsza, lecz pytanie, które zadała swoim obserwatorom: czy znajdzie się ktoś, kto zabierze ją do restauracji Gessler i spróbuje z nią „zjeść jak najtaniej pod tym rządem”. Wpis natychmiast uruchomił dyskusję o cenach, inflacji i politycznych sympatiach.

„Nagramy rolkę i będzie fajnie, choć pewnie drogo”
Schreiber dodała, że wspólne wyjście mogłoby zakończyć się nagraniem rolki, co tylko podkręciło zainteresowanie. Jej propozycja była jednocześnie żartobliwa i zaczepna, a ostatnie zdanie:
„Możemy porozmawiać o tym, dlaczego warto wspierać prawicę”
— sprawiło, że komentarze zaczęły pojawiać się lawinowo.

Wśród nich były zarówno deklaracje chęci wspólnego wyjścia, jak i ironiczne uwagi oraz dyskusje o tym, czy restauracje Gessler faktycznie są drogie i czy polityka powinna mieszać się z lifestyle’em.

Marianna Schreiber od dawna porusza się na styku polityki, mediów i internetu. Jej wpisy często balansują między prowokacją a autoironią, a odbiorcy reagują na tę mieszankę wyjątkowo żywiołowo. Tym razem było podobnie — jedno zdjęcie z przymierzalni i jedno pytanie wystarczyły, by wywołać dyskusję, która objęła zarówno ceny w restauracjach, jak i polityczne sympatie.







Dołącz do dyskusji!
Podziel się swoją opinią o artykule
💬 Zobacz komentarze