Zachwyt i oburzenie w jednym
Część widzów nie kryje entuzjazmu. Jak cytuje brytyjski HELLO!, jedna z osób napisała:
„To niesamowite! Uwielbiam atmosferę, aktorzy byli wspaniali, kostiumy zachwycające” .

Inny widz przyznał:
„Dopiero dwa odcinki, a już jestem uzależniona. Fabuła rusza powoli, ale szybko robi się intensywna” .
Nie brakuje jednak głosów bardziej krytycznych wobec wierności adaptacji. Jeden z komentujących napisał, że twórcy
„zmodernizowali tematy i motywacje bohaterów, zdecydowanie odeszli od 700-stronicowej powieści źródłowej” ,
dodając jednak, że gra aktorska i „unikalny zwrot w fabule” sprawiły, iż serial wciąga.

I trudno się dziwić tym zarzutom. Poza tytułem, nazwiskami bohaterów i osadzeniem akcji w XIX-wiecznej Warszawie, ta ekranizacja z oryginałem Prusa ma niewiele wspólnego. Twórcy poszli własną drogą, serwując coś bliższego luźno inspirowanej fantazją na motywach niż wierną adaptacją.

O czym w ogóle jest serial
Jak podaje HELLO!, fabuła podąża za „Stanisławem Wokulskim, zamożnym warszawskim biznesmenem zdeterminowanym, by poprawić swój status społeczny” , którego „obsesyjne zauroczenie młodą arystokratką Izabelą Łęcką staje się bramą do świata, który pragnie zdobyć” . Z kolei Izabela, jak pisze magazyn, „stara się wyrwać ze sztywnych ram arystokratycznego porządku i określić własne miejsce w szybko zmieniającym się społeczeństwie”. Więź między bohaterami, jak podsumowuje HELLO!, „zawieszona jest między głęboką przepaścią klasową, obsesją, tęsknotą za wolnością a uwodzicielską siłą bogactwa” .

W rolach głównych: Tomasz Schuchardt jako Wokulski i Sandra Drzymalska jako Izabela.

Wszystkie sześć odcinków „Lalki” jest już dostępnych na Netfliksie.


Dołącz do dyskusji!
Podziel się swoją opinią o artykule
💬 Zobacz komentarze