Kolejna "pożyczka" Tuska. Premier nie ma już wyjścia, został mu zaczes "na Łukaszenkę"

Gdy świat debatował w Szwajcarii o pokoju na Ukrainie, Donald Tusk siedział u barbera i rozmawiał z nim o barażach. Z nową zaczeską, tzw. „pożyczką”, pojawił się później w Berlinie, gdzie ogłosił, że żyjące ofiary niemieckiej pożogi dostaną odszkodowania… od Polski! Premier zapowiada, że to my sami pokryjemy rachunek za niemieckie zbrodnie wojenne. Do sprawy odniósł się już prezydent Karol Nawrocki.

2 minut czytania
Kolejna "pożyczka" Tuska. Premier nie ma już wyjścia, został mu zaczes "na Łukaszenkę"
Donald Tusk z nową fryzurą. Kim się inspirował?
← Powrót na niezalezna.pl
Kolejna "pożyczka" Tuska. Premier nie ma już wyjścia, został mu zaczes "na Łukaszenkę"

Nowa fryzura Tuska

Donald Tusk pojawił się podczas wizyty w Berlinie z nową fryzurą prosto od barbera, przypominającą zaczeskę, lub tzw. „pożyczkę”. Kilka dni wcześniej wrzucił filmik, na którym „spontanicznie” poszedł do Barbera, który do niego napisał. To właśnie z nim rozmawiał o piłkarskich barażach.

Donald Tusk nie jest jedynym światowym liderem, który stawia na podobny styl czesania. Świetnym przykładem jest białoruski dyktator Alaksandr Łukaszenka, który od lat wierny jest tej samej fryzurze.

youtube.com/printscreen

Nie da się ukryć, że tzw. "pożyczka", pojawia się u mężczyzn na głowie wtedy, kiedy w pewnych miejscach już włosów brakuje. Czyżby Donald Tusk po ostatnich "sukcesach" rwał sobie włosy z głowy?

Angola zamiast Szwajcarii

Pod koniec listopada 2025 roku w Genewie odbyły się rozmowy pokojowe dotyczące wojny na Ukrainie. Spotkali się tam przedstawiciele USA, Ukrainy oraz partnerów europejskich, aby pracować nad nową wersją planu pokojowego.

Polska nie była obecna przy stole negocjacyjnym. To właśnie wtedy pojawiły się ironiczne komentarze, że „Polskę reprezentują Niemcy”, bo to Berlin aktywnie uczestniczył w rozmowach i konsultacjach.

SZOK w Luandzie! Donald Tusk złamał dyplomatyczny DRESS CODE! Strój obiegł internet!
Premier Donald Tusk (68 l.) ledwo zdążył wylądować w Angoli na szczycie Unia Europejska-Unia Afrykańska i już się zaczęło. Wszyscy zobaczyli jeden obrazek. Szef polskiego rządu wysiadł z samolotu bez marynarki, w pomiętej koszuli i w sportowych butach. Garnitur się zakłada na grzyby - zwracali uwagę internauci.

W tym czasie Tusk odbył podróż do Angoli, co odebrano jako próbę przykrycia faktu, że nie został zaproszony na kluczowy szczyt do Szwajcarii. 

Kilka dni później Tusk pojawił się w Berlinie, gdzie, już z nową fryzurą, nerwowo kręcąc coś w palcach zadeklarował, że jeśli Niemcy nie podejmą decyzji, Polska sama wypłaci odszkodowania dla około 50 tysięcy wciąż żyjących ofiar niemieckich zbrodni wojennych.

X.COM/screenshot

Pijarowe filmiki

Polska mogła być jednym z głównych rozgrywających w najważniejszych rozmowach międzynarodowych, ale premier Donald Tusk, zamiast budować silną dyplomację, wybiera pijarowe, filmiki „na spontanie” pod publiczkę.

Obserwuj nas w Google News

Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami

Obserwuj

Dołącz do dyskusji!

Podziel się swoją opinią o artykule

💬 Zobacz komentarze