Tego nie da się odzobaczyć. Dziennikarka wpadła w ekstazę, bo Tusk kupił żonie kwiaty

Ta scena na zawsze przejdzie do historii telewizyjnego absurdu. Pracownica TVP Info, Magdalena Pernet, wprawiła widzów w absolutne zażenowanie, wpadając w niepohamowaną ekscytację z powodu... bukietu kwiatów. Prezenterka z wypiekami na twarzy i narastającym napięciem obwieściła narodowi, że Donald Tusk zrobił żonie prezent na imieniny. Czołobitność, z jaką relacjonowała ten "news", przypominała ogłaszanie lądowania na Marsie.

3 minut czytania
Tego nie da się odzobaczyć. Dziennikarka wpadła w ekstazę, bo Tusk kupił żonie kwiaty
← Powrót na niezalezna.pl
Tego nie da się odzobaczyć. Dziennikarka wpadła w ekstazę, bo Tusk kupił żonie kwiaty

Kto myślał, że przegląd prasy w kanale informacyjnym to miejsce na poważne analizy i najważniejsze wydarzenia ze świata, ten srogo się przeliczył. Podczas jednego z wydań na antenie TVP Info doszło do sceny, która z miejsca stała się hitem internetu. Niestety, w tym najbardziej prześmiewczym sensie.

Prowadząca przegląd prasy Magdalena Pernet postanowiła zaserwować widzom coś "bardzo przyjemnego". Zbudowała przy tym napięcie godne oscarowego thrillera.

Jeżeli państwo usłyszycie, że któryś z polityków zasypał swoją żonę kwiatami, czy to nie będzie miła informacja w poniedziałek z rana? No oczywiście, że tak!"

- ekscytowała się pracownica stacji, po czym zaczęła w studiu dramatyczne odliczanie:

Daję trzy sekundy na to, żeby zgadnąć kto. Trzy, dwa, jeden...

Donald superbohater. Zbawił Europę, a potem... przyniósł bukiet

Kiedy kurtyna wreszcie opadła, okazało się, że tym niezwykłym dżentelmenem jest nie kto inny jak premier Donald Tusk. Dziennikarka z nabożną czcią zaczęła cytować artykuł z "Super Expressu", udowadniając widzom, że szef rządu to prawdziwy heros.

Nie do wiary, co zrobił dziennikarz TVP w likwidacji! Redaktor Czyż niczym cenzor z PRL-u
W TVP Info wolność słowa ma swój limit, a mianowicie kończy się dokładnie tam, gdzie zaczyna się niewygodne pytanie. Marek Czyż, prowadzący program „Bez retuszu”, wyrwał mikrofon młodemu uczestnikowi, bo ten ośmielił się nazwać Dobrosz-Oracz „pseudodziennikarką”. Tak wygląda pluralizm po państwowemu — jednak z retuszem a nawet i z cenzurą.

Pernet z pełną powagą uświadamiała "wszystkich panów", że premier pomimo ratowania państwa, pamiętał o imieninach małżonki Małgorzaty. Z jej relacji wynikało, że wręczenie przysłowiowych badyli to czyn heroiczny, biorąc pod uwagę, ile Donald Tusk miał na głowie. Pracownica TVP Info wyliczała z zaangażowaniem: protesty pod Trybunałem Konstytucyjnym, wizytę w Brukseli, spotkanie Grupy Wyszehradzkiej i Przyjaciół Spójności. Brakowało tylko informacji, że premier w międzyczasie gołymi rękami powstrzymał uderzenie meteorytu.

Internet pęka ze śmiechu. "Pffffff xD"

Absurdalny występ Magdaleny Pernet błyskawicznie trafił do sieci, gdzie wywołał lawinę bezlitosnych komentarzy. Użytkownicy platformy X (dawniej Twitter) nie zostawili na prezenterce suchej nitki, wyśmiewając powrót do najbardziej siermiężnych form propagandy sukcesu i budowania kultu jednostki.

Pffffff xD W TVP ekscytacja, bo Tusk dał swojej żonie kwiaty

- skwitował to krótko i dobitnie użytkownik Jan Molski, publikując nagranie.

Patrząc na to, jak dziennikarze informacyjnej stacji rozpływają się nad prywatnymi, najzwyklejszymi gestami szefa rządu, trudno nie odnieść wrażenia, że granica między telewizją informacyjną a fanklubem została właśnie brutalnie zatarta.

Obserwuj nas w Google News

Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami

Obserwuj

Dołącz do dyskusji!

Podziel się swoją opinią o artykule

💬 Zobacz komentarze