W głośnej już rozmowie z Aleksandrą Pawlicką w TVP w likwidacji, Doda nie tylko broniła swojej apolityczności i misji na rzecz zwierząt, ale dorzuciła też perełkę, która natychmiast stała się viralem. W jej stylu: szczerze, zabawnie i z pełną świadomością, że każdy jej komentarz żyje własnym życiem.

Padły słowa:
„Mi się skończyły outfity, jeżeli chodzi o poważne garsonki. Została mi tylko jedna za kolano, dla pana Donalda Tuska. Także serdecznie proszę o zaproszenie. Został mi jeden outfit. Muszę go dobrze wykorzystać.”
🗣️ "Kończą mi się outfity. Został mi tylko jeden za kolano - dla pana @donaldtusk. Dlatego serdecznie proszę o zaproszenie"
— tvp.info 🇵🇱 (@tvp_info) February 3, 2026
Apel Dody do premiera w "Trójkącie politycznym" @AlexPawlicka ⤵️ pic.twitter.com/e0zsxa5QXV
Doda od kilku tygodni jest jedną z najgłośniejszych twarzy walki o prawa zwierząt. Spotkania z prezydentem, ministrem rolnictwa, wizyty w Sejmie, interwencje medialne, to wszystko sprawiło, że jej garderoba „na poważnie” zaczęła topnieć.

Wokalistka przyznała, że nie przewidziała tak intensywnej obecności w politycznych korytarzach:
„Nie przypuszczałam wcześniej, że będę tyle latać po Sejmach i ministerstwach.”
I trudno się dziwić, jeszcze miesiąc temu nikt nie spodziewał się, że to właśnie ona stanie się głosem w sprawie patoschronisk.

Ostatnia garsonka „za kolano”. I to dla kogo
Doda wyraźnie zaznaczyła, że jej ostatni elegancki outfit ma specjalne przeznaczenie, mianowicie na spotkanie z Donaldem Tuskiem. Wyraziła też, że czeka na zaproszenie od premiera.







Dołącz do dyskusji!
Podziel się swoją opinią o artykule
💬 Zobacz komentarze