Doda narzeka, że skończyły jej się „poważne outfity”. Dla kogo zostawiła ostatni?

W wywiadzie u Aleksandry Pawlickiej w TVP w likwidacji Doda znów rozbroiła wszystkich szczerością. Przyznała, że polityczne tournée po Sejmie i ministerstwach wyczyściło jej garderobę z eleganckich garsonkowych zestawów. Został jej tylko jeden — „za kolano”, specjalnie odłożony dla... Donalda Tuska.

3 minut czytania
Doda narzeka, że skończyły jej się „poważne outfity”. Dla kogo zostawiła ostatni?
Dorota Rabczewska
Powrót na niezalezna.pl

W głośnej już rozmowie z Aleksandrą Pawlicką w TVP w likwidacji, Doda nie tylko broniła swojej apolityczności i misji na rzecz zwierząt, ale dorzuciła też perełkę, która natychmiast stała się viralem. W jej stylu: szczerze, zabawnie i z pełną świadomością, że każdy jej komentarz żyje własnym życiem.

SZOK! „Biszkopt” chciał zamordować psy Piotra Nisztora [ZDJĘCIA]
To już nie jest zwykła afera. W ujawnionych nagraniach były ochroniarz Sikorskiego, znany jako „Biszkopt”, miał mówić nie tylko o zemście na dziennikarzu Piotrze Nisztorze, ale również o… jego dwóch buldożkach francuskich. Internauci nie kryją szoku: „jakim trzeba być człowiekiem, by planować atak na bezbronne zwierzęta” i podkreślają, że takie zachowanie jest „typowo mafijne”.

Padły słowa:

„Mi się skończyły outfity, jeżeli chodzi o poważne garsonki. Została mi tylko jedna za kolano, dla pana Donalda Tuska. Także serdecznie proszę o zaproszenie. Został mi jeden outfit. Muszę go dobrze wykorzystać.”

Doda od kilku tygodni jest jedną z najgłośniejszych twarzy walki o prawa zwierząt. Spotkania z prezydentem, ministrem rolnictwa, wizyty w Sejmie, interwencje medialne, to wszystko sprawiło, że jej garderoba „na poważnie” zaczęła topnieć.

Doda u pary prezydenckiej. „To nie będą słowa bez pokrycia”
„Wracam ze spotkania z parą prezydencką, z naszym prezydentem. Jestem bardzo zadowolona z tego spotkania. Porozmawialiśmy absolutnie o wszystkim tym, co było najważniejsze. Widzę po drugiej stronie ogromną chęć pomocy. Wiem, że to nie będą słowa bez pokrycia” — powiedziała Doda po rozmowie w Pałacu z prezydentem Karolem Nawrockim i jego żoną Martą Nawrocką.

Wokalistka przyznała, że nie przewidziała tak intensywnej obecności w politycznych korytarzach:

„Nie przypuszczałam wcześniej, że będę tyle latać po Sejmach i ministerstwach.”

I trudno się dziwić, jeszcze miesiąc temu nikt nie spodziewał się, że to właśnie ona stanie się głosem w sprawie patoschronisk.

Ostatnia garsonka „za kolano”. I to dla kogo

Doda wyraźnie zaznaczyła, że jej ostatni elegancki outfit ma specjalne przeznaczenie, mianowicie na spotkanie z Donaldem Tuskiem. Wyraziła też, że czeka na zaproszenie od premiera.

Obserwuj nas w Google News

Bądź na bieżąco z najważniejszymi wiadomościami

Obserwuj

Dołącz do dyskusji!

Podziel się swoją opinią o artykule

💬 Zobacz komentarze